Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 704 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Kiedy Kotkom Urosna Skrzydla Nie Zostawiaja Juz Sladow Na PIasku.....ale wciaz tu sa

poniedziałek, 26 października 2009 12:12

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Moje Kogutki

środa, 23 września 2009 3:28
 tak sie jakos nazbieraly, bez zbierania, moje kogutki.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Kwiaty troche inaczej

piątek, 28 sierpnia 2009 6:09

Akryl na Plotnie
"Moje Fantazje"
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

****************************************

poniedziałek, 25 maja 2009 7:03
 Czasem tu zagladam, okazuje sie ze i Wy czasam tu zabladzicie.
Zostawiam tu male wpisy od czasu do czasu aby blog byl aktywny i nie zostal zlikwidowany. Jak zasmiecac web space to zetelnie!
Wszystko co sie gotuje jest na mojej drugiej stronie gdzie zapraszam serdecznie.
Sa nowe obrazy aktualne moje przemyslenia.
Oto address.
ellizaunderthelemontree2.blogspot.com

ellizaunderthelemontree2.blogspot.com
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

plaza

piątek, 20 lutego 2009 14:22
 100_3799_1.JPG
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Tu juz mnie nie ma

poniedziałek, 13 października 2008 8:38
@)-->-->-- zapraszam na         ellizaunderthelemontree2.blogspot.com
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Mozilla ....

niedziela, 07 września 2008 5:19
Zainstalowalam firefox tak jak kochani doradziliscie.
Wciaz uwazam ze cos nie tak z tym Wp ze az takie ciagle sa z nimi problem.
Nigdy nie wiadomo co jeszcze trzeba bedzie sciagnac i zainstalowac zeby im dogodzic.
Niewazne.
Zadamawieam sie na Spocie, milo sie tam pisze, szybko wkleja zdjecia, program sam je pomniejsza,
tu zawsze bylo cos nie tak.....
ciekawie sa tam rozwiazane profile, dzieki temu mozna znalesc ludzi albo blogi o podobnych zainteresowaniach
i takie tam, jak ktos ma czas nie wejdzie i sobie pogrzebie. wiem ze mozna to miec zupelnie po polsku.
ja szukalam po angielsku i takie mam ustawienia.

Jestem matka 2 blogow.

NOWE MIESZKANKO ZAPRASZAM

ellizaunderthelemontree2.blogspot.com

Dziekuje wszystkim ktorzy pomogli mi w tym czasie przeprowadzki.
Zabce za ogloszenie na jej wlasnym blogu.
I wszystkim dziewczyna za dorade co do firefoxa. jestescie kochane!!!!
i wszystkim ze mnie znlaezliscie na nowych smieciach.

ciekawi mnie czy bede tu jeszcze zostawiac wpisy i w ogole ......sama nie wiem...zycie to taka dziwna instytucja.

buzki.
Elliza
I nie bede wklejac zdjecia bo zadlugo to tu trwa.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (27) | dodaj komentarz

OBIECANA WYCIECZKA, WSZYSCY WSIADAMY Z PRZODU...takie mozliwosci ma blogowe autko

poniedziałek, 01 września 2008 2:44

Uwaga bedzie duzo zdjec, cierpliwie czekajcie az sie wam wszystkie zaladuja.

wykoncze tego bloga szybko, ale blogow miec mozna wiele.

 

 

mijamy male rondo i kilka sklepikow

 

Prawda ze pieknie.......

tak wysadzamy pupcie z autka, Zaba Smoczyca nie przepychajcie sie!

Katastrofa gdzie lecisz w krzaki,,,spokojnie nie potrzebna nam teraz zadna katastrofa!! Wracaj szybko,

jeszcze cie jakis waz dopadnie.

Zakretka wyjdz z autka, nie bedzie spacerku, tylko sie pogapimy!

Wychodz mowie!!!

OJjjj ta Zakretka czemu ona nas nie slucha?

pogapili? to jedziemy dalej.

  

na zakrecie przez szybke, Donwinka spokojnie, juz prawie jestesmy, i bedzie kawa!

a jaka lubicie najbadziej? ja z mlekiem latte, albo cappuccino z czekoladka na piance. W domu to tylko z cynamonem,

tez dobre, ale nie tak samo szkodliwie....ha ha

Skrecamy w prawo. Trzymmmmmaccccccccccc sieeeeeeeeeeeeeee!

Kobity i Nasi Panowie, wysiadamy zajechalismy szczesliwie, oto glowna handlowa uliczka.

 

toalety publiczne, u nas nie placi sie za te udogdnienia, to znaczy placi sie

posrednio w odprowadzonym podatku :)

a teraz co w sklepikach mozna kupic, obejrzec, podumac, zrobic fotke dla blogowiczow :0.

 Od produkcji lokalnych artystow po import wiadomo z

chin.

 

 Fajne czapy! takie kolorowe.... ja to lubie nosic piekne czapki w ktorych wygladam paskudnie!

serjo!

 

piekna ozdobna deska do krojenia.

 

troche ceramiki, lubie ceramike,,a wy?

 

a teraz podpatrzymy co daja za szyba, ale gdzie jest Julka i Poziomka??? spokojnie moze nas pozniej dogonia!

  

no nie dziewczyny ale piekne te misie, i jakie maja fajne lozeczko, nie nie Zakretka nie idziesz do misiow spac,

idziemy dalej!!!!!!!!!! Ale ta Zakretka jest kaprysna.

Czy juz znalazla sie Julka i Poziomka??????

Ladne co, ale ja znam takie jedne zlote dlone, ktore robia ladniejsze cacka ;)

 

Haft, maszyna robiony, bylam kiedys na wystawie takich haftow, cudowne byly niektore. Wlasnie Wlasnie musze sie tam wybrac. No jak to dobrze jak sie czlowiekowi po 34 roku cos przypomni!!!!!!!!! wystawa bedzie inna, oczywiscie.

  

lokalne " golebie" ha ha papugi innymi slowami.

hmmmm, to jest australiski kapelusz.

i swinka, ktora moze latac, albo moglaby gdyby tylko chciala.........

 

troche grozyyyyy

i galazkow....hi hi

 

A tu wypijemy obiecana kawe,

Margo napisze piekny wiersz....Jaga zacznie romantyczne opowiadanie,

bedzie nam pachniec dym z kominka parzona kawa, Herba z dzbanka  z miodem i cytryna.

Moze Kamyczek nam cos opowie?

Wrzucimy tez cos na ruszta.

Ludzie! niech ktos odciagnie Ellizke od szyby z ciastami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

i wygoni nas wieczor, Prowadzi Madzialena Sosna bedzie Pilotem a cala reszta Spiewa.

Dyryguje Bea.

Pamietajmy po drodze zatrzymac sie w buszu i znalesc Barnabe bo jak polecial za kangurem tak przepadl

Hej Barnabo gdzie ty?

Dziewczyny czekaja w aucie na poszukiwania idzie Voitek Z Mothem.

A my tu poczekamy.

Pozdrawiam serdecznie

to byla JEDNA WIELKA WYCIECZKA!

PRAWDA?

Wasza Ellizka  Goth 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (45) | dodaj komentarz

a tak poprostu o wiosnie

czwartek, 28 sierpnia 2008 15:47

    

          DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA ŻYCZONKA

Pochwale się że urodzilam sie w niedziele o godzinie 9 tej i moj pierwszy łyk powietrza został uczony biciem dzwonów w Klasztorze na Jasnej Górze.

 

Chciałam wkleić zdjecia i zabrać was na kolejna wycieczke taka z okazji urodzin, ale z przyczyn techniczny wstrzymac sie musimy do wrzesnia. Impulsy zużyte, nawet Was nie moge odwiedzac :(

tesknie.......

 

   U nas wiosna, jutro ma byc oficjalnie 18 stopni. O P A L A N K O.

 Trzeba wreszcie ta witamine D złapać.

 Rymowanka Z dedykacja dla Was pamiętajcie że do was wiosna też juz idzie  tylko jeszcze ma kawałek....

    

 Wiosna

 

Wiosna Kwitnie, Wiosna Pachnie

Wiosną Alergia się Zacznie :(

Wiosną Ptaszek Ptaszka Pozna :)

Wiosna Pszczółka Pszczółke

Zepchnie z Pęczka.

Wiosna Słońcem Połachocze

Wiosną Deszcz Przemoczy Ci Kalosze

Wiosną Śluby, Wiosną Chrzciny

Są Rozwody i Zaręczyny

Ptaszek Ptaszka

Pani Pana

Pani Panią

i Pan Pana

Wiosna Zalet ma Tak Wiele

Kochajcie się więc Przyjaciele :))

Ellizka.....

 

    

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

Z seri " moje rymowanki"

poniedziałek, 25 sierpnia 2008 9:32

 

 

 Zmierzch za nami drzwi zamyka

 Buty w kącie idą spać

 Deszcz o szybe baju baj

 Grać zaczyna kropli marsz

 

Kawe parze z cynamonem

Wczesny wieczór jeszcze czas

 

Ty się śmiejesz,

zobacz Agi takie małe rączki masz

 

Pies pilnuje kocia miske

Kot pilnuje ogon psa

 

Tak nam dobrze na kanapie

To nasz własny mały raj.

Ellizka 25.08.2008 Kolejna bezsena noc.

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (39) | dodaj komentarz

Jak po kwiaty do domu i ogrodu to tylko do nas do Gardenworld.

niedziela, 24 sierpnia 2008 4:27

GardenWorld sklada sie z kilu czesci, jest kacik kolekcjonera, to tam gdzie dzisiaj Was zapraszam, oraz kacik dla

zwolennikow stawow ogrodowych i ogolny kacik dla tych co lubia ogrodki i kupuja sobie do niego wszelkiego rodzaju zielsko, doniczki, ziemie, nawozy, ozdoby do ogrodu. No raj dla takich lekko szurnietych jak ja kto wie moze i ty???

Jest rowniez kawiarnia i ciacha, jak wiecie ciach nie jem, cukru i weglowodanow ani rusz a waga zamiast spadac rosnie. Chyba ja Wyrzuce i kupie nowa bardziej przystosowana do zycia ;)

Ostatni wypad z mama na kawe....ludzie zamawiam kawe a tu takie ciacha!!!!!! jezyk mi wypadl i zaplatal sie kolo szyi kelnerki, kawe bez cukru z chudym mlekiem prosze....wyssssyczala Ellizka

Wracajmy do ogrodu.

Tutaj Widac Kawiarnie, tym razem Moth i ja ominelismy to miejsce i ruszyli prosto na kwiatki, kamyczki i muszelki. Poniewaz u nas zima i odwiedzilismy ogrod godzine przed zamknieciem, znowu udalo nam sie

ominac tlumy ludzi, zdjecia jednak sa szare to brak slonca.

Kacik kolektora.......smialo smialo wchodzimy!

tutaj glownie sa chodowane i sprzedawane kwiaty egzotyczne, wymagajace duzo ciepla i wilgotnosci, teraz w sezonie sa orchide

Jesli ktos lubi rosliny jest tam wyjatkowa atmosfera,, popatrzmy co daja dalej....

A to sa kaktusiki, nazwane przez Ellizke " pufkami dla tesciowej " ;) serce

Niezla kolekcja co?

Skoro jest to kacik kolektora sa tez mineralay. Male kolorowe kamczyki.

Zblizenie.

A to inny kacik,

 

 

A moze muszelke?

suszone zwierzaczki...brrrr ale widocznie sa koneserzy i na to

 Niektore okazy nie sa na sprzedaz.

Pozdrawiam Serdecznie.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Milutkiego Sluchania.

poniedziałek, 18 sierpnia 2008 6:47
Jak byc Kochanym to tylko taaaak! Zadnego troche, zadnego byc moze,
Zadnego polgebkiem, niepewnosc niech siedzi w portfelu nie w sercu.
Lubie ta piosenke, bo i muzyka i slowa mnie uchwycaja i zachwycaja
za kazdym razem kiedy mam przyjemnosc sobie posluchac.
Pozdrawiam
 Goth  Ellizka

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

obiecane fotki

środa, 13 sierpnia 2008 13:40

Wczoraj mialam to wkleic ale kochane i jedyne w swoim rodzaju WP

o 11 pm przestalo dzialac i niezdazylam dokonczyc reportazyku ani nawet wkleic jego polowy.

WP jestes Draniem!

A tam w kimono z ta medycyna.

Dluga historia w skrocie ma sie tak, bede latac na fizjoterapie, jesc witamine D garsciami opalac sie ile sil, zapomniec moge o cukrze i weglowodanach. Jeszcze bede robic rozne badania i inne rewelacje beda za 2 tygodnie i za 3.

Ale mniej mnie od tego nie boli :( Ciezka Praca Mnie Czeka nad Sama Soba!

A teraz obiecane fotki.

Na Zajecia Dojechałam i Zaparkowałam w Całośći. Na dworze pada i jest tylko 8 stopni.

Tu widac Budynek Holmesglen , teraz będę szła marszem przez 10 minut, czasem ide

przez bydynki ale dzisiaj robie dla was reportaz wiec ruszymy grzecznie chodniczkiem obok.

 

To jest taki kacik dla palacych, ladny i zachecajacy, Mamy szczescie,

pada, leje, wieje, chlodzi moge robic zdjecia bez krepacji. Ludzi wywialo.

 

No i dalej prosto chodniczkiem, parking na ulicy to tylko 2 h pozniej

mandacik, tzw latwe zarabianie przez gminy pieniedzy, Zdzierstwo mowie wam, spoznisz sie minute

wedlog jego zegarka  twoj to on ma.....

i koniec $100 poleciala, czasem wiecej zalezy gdzie i jak zaparkowales,

 a kanary robia na prowizji to predzej cie udusi niz

ci odpusci.

  Galaz rozowej wisni co kwitla w twoim sadzie, objela galaz wisni kwitnaca w mym ogrodzie....Wiosna idzie Baronowo!

 

 

  A Czym by byla Australia bez Eukaliptusa?  

Budynki po drugiej stronie ulicy, Widac Zolta Australijska Taxowke.

  Jeszcze troche i bedziemy na

miejscu.

  

Tu juz pojawiaja sie ludzie. Tak zawane w jezyku Aborygenow

Studenty, hahaha

 

  Tam gdzie widac poustawiane krzesla

jest kafeterja, mozna zjesc cieply objad, mozna podgrzac swoje jadlo, kolorowi zawsze maja swoje pojemniczki

i je podgrzewaja, mozna kupic super kawke i ciasteczka

Kochane Ciasteczka Mowie Wam PA PAAAAAAAAAA Zegnajcie! Witaj Marchewko!

Teraz ja skrecam w prawo i ide na 2 pietro, fotek juz nie ma Spotkalam Helen i zaduzo bylo ludziow.

Wchodze do sali na zajecia i mam nadzieje ze mnie nikt nie zauwazy ze, jestem i ze mnie nie bylo, mam czasem o sobie

takie wyobrazenie ze jestem niewidzialna, i ze ludzie nie zwracaja na mnie uwagi, ciekawe czemu?

A Anthonio Okropnie przystojny Wloch, wysoki, szczuply, Zadnych becow, Siwy jak golabek bo to juz lata swoje ma, ale to u facetow na plus  sie liczy,  Zabka Przyjezdzaj! Gra w golfa jezdzi BMW za $ 130,000.00,

Jezdzi na rowerze, ma dobrze zakrecone poczucie humoru, i jak czegos nie wie pyta sie bez krepacji tych co ich przyszedl uczyc, szokujacy gostek, nawet Moth go polubil z moich opowiesci.

 jeszcze nie usiadlam mowi, 2 tygodnie Cie nie bylo, wiecie co? Zatkalo mnie, jednak jestem Zauwazalna. Co za niesprawiedliwosc!

Cholera, jak to zmienic?

To ja teraz ide na 45 minut chodzic, bo zmieniam zycie potem do roboty poustawiam wszystkich po katach, niech wiedza kto tu rzadzi, no i moze na dobranoc jakis Zex? Pousmiecham sie do Motha.

Bo Smoczyca ostatnio nic tylko Zex i Zex, a ona taka piekna ze nic dziwnego ze Smok szaleje na jej punkcie. No i sie Zexuja.

Wasza Baronowa Ellizka.... Goth 

Ps. Dzieki ze, ze mna byliscie po te wyniki, Jestescie moja Druzyna od Serca!

@)-->-->--

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Kto ze mna idzie na ochotnika?

wtorek, 12 sierpnia 2008 15:47

 

 Jutro o 2:50 mam wizyte, ide zobaczyc jakie mi wyszly wyniki.

Przeswietlili mnie w tubie, przy okazji odcieli srebne cekinowe serduszko z majtow bo sciagnac ich nie chcialam ha ha. A z nim fotografie im nie wychodzily ;0

Kazali nasisiac w sloik...bez komentarza,akurat mi sie sisiac nie chcialo, na koniec wyssali ze mnie 5 probowek krwi, Liczylam! Babcia glupat mi nagadala, nie mam niebieskiej krwi!

Teraz zbieram druzyne rycerzy kto idzie ze mna bo ja sie lekarzy boje, jak pajakow, mimo ze moja lekarka fajna babka jest. Pomyslalm sobie ze razem to by bylo razniej.

Mialam wstawic obrazek ale nasze kochane wp.........

Mam tez radosna nowinke Moth podarowal zonce swojej slicznego malenkiego Kodaczka abym miala go zawsze w torebce i mogla dla was robic duzo fotek. Fajny chlopak z niego mowie wam.

 Jutro wstawie wam moja droge na zajecia i moze opisze to i owo. Jesli Chaos dopusci rzecz to jasna. Jak to mawia ....Zaba!

Sciska Ellizka Goth  I czekam na ochotnikow!

Zakretka torby jutro niedomkne tak jak kazalas.

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

o tym jak duch wylecial za drzwi.

poniedziałek, 11 sierpnia 2008 15:33

Przebudzona Ellizka popatrzyla na sufit, elektroniczny zegarek wyswietlal 4:30 rano. Za oknem panowala jeszcze noc, maly deszczyk uderzal o zaparkowanego pod oknem sypialni niebieskiego vena Motha.

Ellizka zamknela oczy i glębiej wtulila sie w poduszke. Cos ja zaniepokoilo i otworzyla oczy ponownie, zaczela nasluchiwac. Miala wrażenie że cos chodzi wokolo lozka, malenkie cichutkie kroczki.

Omamy jakies, pomyslala Ellizka, trzeba usnac czym szybciej tym lepiej. Jednak wrazenie, cos-ktos chodzi w okol ich malzenskiego loza nie dawalo jej spokju.

Nasluchiwala dalej jednoczesnie zastanawiajac sie nad zrodlem tupania.

Moze któres Ogoniaste, nie odpada sa w pralni zamkniete, w swoich lozeczkach spia obtulone kocykami. To co do cholery?

Cisza, nic nie slychac, zadnych kroczkow, uff zdawalo mi sie, to pewnie przez ten deszcz. Jednak Male kroczki znowu sie powtorzyly, delkatnie subtelnie,cichutenko duch zaczal kolejna rundke wokolo lozka, Ellizka wgapiona w  czarny sufit wytrzeszczala uszy.

Co to do cholery jest?

Duch obszedl lozko i wyszedl z sypialni wkroczyl na przedpokuj i wtedy sie odezwal, przerywajc cisze!

Mioooł, mioooooooooł ł, MIOŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁ!

Zabije cholere pomyslala Ellizka, znowu sie zaszyla pod wersalka!

Kotka z przedpokoju dalej robila koncert, na mioł i miał, Ellizka wydobyla z siebie skrzeczacy zaspany jek, " tutaj!" Moth Sapnol odwrocil sie na bok i spal slodko dalej.

Male cichutkie kroczki zasuwaly biegiem przez przedpokuj wpadly na bombe do łóka, wepchnely sie w mala szpare pomiedzy Ellizka a Mothem. Piciurka mruczal jak stary traktor nie bylo juz slychac sapania spiacego Motha ani deszczu uderzajacego o dach samochodu.Traktor Piciurki zdominowal wszystkie nocne odglosy. Na swoja pierwsza ofiare wybrala oczywiscie jak kazda kobieta. faceta. Tym razem padlo na spiacego obok meza Ellizki. Wtarabanila sie, ulozyla wygodnie i mruczala pelna w zachytow.

Ellizka usnela, sen nie trwal dlugo bo duch czyli Piciurka zmienila zdanie i postanowila teraz pospac troche na Ellizce Syndrom znaczy sie jak z tej bajki ..osiolkowi w zloby dano.....polozyla jej sie na szyi i mruczala tak glosno ze Ellizka nie byla pewna czy uda jej sie z tym kolnierzem zasnac. Zasnela, sen nie trwal dlugo, tym razem obudzila sie jak piciurka lizala jej dlonie i wpycha w nie swoja malenka puchata glowke, no poglaszcz mnie!!!!!!!!! Pol-przytomna glaskala ale i usypiala, kotka sie denerwowal lizala dalej i dalej wpychala glowe w Ellizki Spiace Dlonie. Ellizka schowala dlonie pod Koldre i usnela.

A Piciurka imprezowala dalej, najwyrazniej byla super wyspana, nie dziwi to w zupelnosci przeciez spala caly dzien i prawie cala noc.

Ellizka znowu sie przebudzila kiedy Wsciekly Moth za Futro wynosil nasza rozbawiona do Czerwonosci Kolezanke a ona byla wsiekła, ze ja to spotkalo i podwarkiwala.

I tak duch wylecial za drzwi. A my jeszcze pospalismy spokojnie do tej przyzwoitej 9tej.

Pozdrawia Ellizka Goth no i Piciurka tez.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Niedzielna Refleksja Ellizki

niedziela, 10 sierpnia 2008 7:10

 

Za kazda kolorowa strona bloga, ukryte jest serce.

@)-->-->--


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Odeszla od nas Cudowna Osoba.

sobota, 09 sierpnia 2008 5:49

 

 4 SIERPNIA UMARLA NASZA BLOGOWA KOLEZANKA WERKA, O JEJ SMIERCI DOWIEDZIALAM SIE Z KOMENTARZA POZOSTAWIONEGO PRZEZ JEJ SYNA NA JEJ BLOGU,

   KOCHANA WERKO, GDZIEKOLWIEK JESTES SPOCZYWAJ KOCHANA  NASZA W SPOKOJU.

  POZOSTANIESZ W NASZEJ PAMIECI NA ZAWSZE, BEDZIE NAM CIEBIE

  BARDZO BRAKOWAC.

 

Nie moge w to uwierzyc, uwielbiam blog Werki,byla wyjatkowa osoba, pisala w boski sposob,wnosila tyle radosci, martwilo mnie ze tak dlugo jej nie ma. Wybaczcie ale nic juz wiecej nie napisze, jest mi bardzo przykro...

Nie wszyscy z znajomych Werki zagladaja do mnie wiec podam ta wiadomosc do was w komentarzach aby wszyscy mogli

uczcic pamiec tej wyjatkowej osoby.

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Spie a w przerwie robie badania a na pocieszenie kawaly.

piątek, 08 sierpnia 2008 10:25

Do domu przychodzi zapłakany Jasio... Matka pyta się go, co się stało? A Jasiu na to:
- Spóźniłem się dzisiaj do szkoły, i zostało dla mnie najgorsze świadectwo!

 Famous 1  Famous 1 Famous 1 

Jedzie mężczyzna autobusem. Za nim stanął inny mężczyzna i szepcze mu do ucha:
- Ti, ti, rogaczu...
Po powrocie do domu wyjaśnia incydent z żoną.
- To na pewno jakiś głupi żart, nie zwracaj na to uwagi - odpowiada żona.
Następnego dnia w autobusie mężczyzna słyszy znajomy szept:
- Rogacz, rogacz, i w dodatku skarżypyta!

 Easter Bonnet  Easter Bonnet Easter Bonnet 

Żona policjanta patrzy przez okno i zaczyna krzyczeć:
- Janek, ktoś nam auto kradnie!
Policjant szybko wybiega z domu. Po chwili wraca, a żona pyta:
- I co, złapałeś tego złodzieja?
- Niestety skubany uciekł, ale udało mi się zapisać numery!

Smiech Leczy, wiec wszystkim  choruskom duzo usmiechu zycze.

 

- Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona zniknęła mi z mieszkania.
- Dlaczego dopiero dziś pan to zgłasza?
- Nie wierzyłem szczęściu!

 

Nauczyciel na lekcji pyta się uczniów:
-czym dla was jest rarytas?
-Nowa sukienka-Powiedziała Małgosia
-A dla mnie kanapka z szynką-powiedział Romek
-A dla mnie tyłeczek 16-latki-powiedział Jasiu
Nauczyciel z oburzeniem powiedział, że ma przyjść z tatą jutro do szkoły.
Nazajutrz Jasiu siada w ostatniej ławce bez taty.
-Jasiu, a gdzie ojciec??
-Tato kazał panu przekazać, że jeśli tyłeczek 16-letniej dziewczyny nie jest dla pana rarytasem, to jest pan pedał i mam się trzymać od pana z daleka.

Po co w najnowszym modelu BMW są szklane drzwi ??
- żeby cały dres było widać

Ten to mnie nawet rozsmieszyl...i mi sie przypomnialo ze u nas duzo dresiarzy to emigranic z bylej jugoslawi, teraz juz mniej sie widzi ich wystrojonych w marokowe dresy ale tak jeszcze z  2 czy 3 lata w stecz to cale rodzinki tak chadzaly.

 Weekend BBQ  Weekend BBQ  Weekend BBQ 

Zięć wysmarował teściową pastą COLGATE z fluorem i mówi: żegnaj pruchnico.

 In The Garbage  In The Garbage  In The Garbage 

 
 

Gioacchino Rossini na wiele lat przerwał komponowanie,
co zwróciło uwagę wielbicieli jego muzyki.
Zapytany o przyczynę, odpowiedział:
- Wszyscy pracują dla trzech rzeczy: sławy, złota i przyjemności.
Sławę już mam, złota mi nie trzeba, a przyjemności już dawno mnie znudziły...

 

;-( Eeeeeeee a nam by sie wszystkim przydalo troche zlota, troche wiecej przyjemnosci........ szukam dalej dowcipow....

Co robi gajowy,gdy na jego czapce siedzi wróbel???-oczywiscie,śpi

 

 

Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy:
- "Uwaga! Proszę Państwa przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W okolicach Warszawy wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał. W razie napotkania UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy przybliżony opis przybyszów: mali, zieleni, łapy do samej ziemi."
Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu (w okolicach Piaseczna), więc zatrzymał się przy lasku. Włazi w krzaki i zdębiał - widzi coś - małe, zielone, łapy do samej ziemi. Wolno mówi:
- Jestem kierowcą i jadę do Warszawy.
Słyszy:
- A ja jestem gajowy i sram!

 

 Pooping In The Woods  prosze nawet sa animacje pod temat....

 

Gajowy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.
- Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
- Gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła...

 

 

Kiedy Eskimos wie, że zima jest naprawdę siarczysta?
Jak mu się psy łamią na zakręcie.

 

Eskimos ciągnie na sankach lodówkę. Widzi go drugi i pyta się:
- Po co Ci ta lodówka, jest minus 20 stopni?
- A niech się dzieciaki trochę ogrzeją.

Tata eskimos z synkiem eskimoskiem poszli na polowanie. Widzą białego niedźwiedzia. Tata eskimos złożył się do strzału. Wypalił. Niedźwiedź padł.
- Słuchaj mój synu - mówi tata eskimos - to jest biały niedźwiedź. Jest bardzo pożyteczne polowanie na niedźwiedzia, bo zwierz ów ma bardzo ciepłe futro, z którego można zrobić wyśmienite odzienie.
- Rozumiem mój ojcze - odpowiedział eskimosek.
Poszli dalej. Widzą białą fokę. Tata eskimos złożył się do strzału, wypalił i zwierzę padło.
- Popatrz mój synu - powiada tata eskimos - to jest foka. Z niej możesz mieć futro oraz wyborny tłuszcz.
- Tak mój ojcze - pokiwał głową eskimosek.
Idą dalej. Widzą białego człowieka. Tata eskimos złożył się do strzału, wypalił i człowiek padł.
- Popatrz mój synku, to jest myśliwy z Europy. Ani z niego nie wytopisz tłuszczu, a jego skóra też na nic Ci się nie przyda.
Tata eskimos pochylił się nad zwłokami Europejczyka, wsunął rękę do kieszeni kurtki denata.
- Europejczyk w zasadzie na nic się nie przyda, ale pudełko zapałek zawsze przy nim znajdzies

Pozdrawia Ellizka Goth 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

SEN ZIMOWY

środa, 06 sierpnia 2008 4:32

 

Ellizka śpi............

  Goth Sle calusy.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Ten Wiersz Jest Dla Ciebie.

sobota, 02 sierpnia 2008 6:42

Obudził mnie dzisiaj letnich promieni blask

Gdy nad sadem czereśni lekko unosił mnie wiatr

Białe obłoki łykałam jak krem

Dużą, złotą łyżką machałam że hej!

 

Na Czubku Czereśni co tysiąc ma lat

Spiewałam z ptakami przeboje Ewy Bem

"....jak po po po pomidory latem..."

Darłam się a ze mną skwierczał ptasi trel

 

Z pestek czereśni strzelałam w słońca cień

Lepki sok plamił gładkie pierśi me

 

Za rogal ksieżyca co twardym spał snem

Zajżałam ciekawa, nie znalazłam tam Cię

 

Z chłodnego mgły jedwabiu, motyle odziały mnie w Strój

A czarne me włosy splątał pszczeli rój

I tak mi dobrze było wśród tłustych chmur

 

nie chciałam wracać, ale leciałam już w dół

A kiedy goła ma stopa dotkneła dna

Obudziałam się w tym wierszu już drugi raz

Elliza, wczorajsza bezsenna noc' 2008

 

 

Ellizka sie Kłania  Goth 

Ps:Zakretka juz napisała swoja wersje wydarzeń, ah też sie poryczałam.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

a zaczelo sie to w minionym stuleciu

czwartek, 31 lipca 2008 6:51
 

Naczytalam sie troche u Madzialeny I u Kamyczka, Najwyrazniej czas na wspomnienia nastal.

Jeszcze tylko wpadne do Zakretki.Strony dzisiaj laduja sie wyjatkowo wolno bo Ellizka wycyckala sie juz z limitu I spadla na wolne dostawy, musze przestac tak mocno piratowac hi hi

No tak Ona faktycznie woli poczytac niz napisac, ta Zakretka….

Zastanawialam sie wczoraj w nocy kiedy to znowu mialam bezsenne chwile jak to ja…. Skad sie wlasciwie wziela Zakretka w moim zyciu?

Byla jak I Moth cale zycie na wciagniecie reki, ale na kazde z nich musialam troche poczekac.

Zakretka jednak byla wczesniej. Kupe lat wczesniej, a I bezniej  mojego Motha w moim zyciu by napewno nie bylo, wciaz skad sie wzielas??? Z chmur?

W przedszkolu Zakretka latala za chlopami, czego ja osobiscie  nie pamietam,ona tak twierdzi,  oczywiscie bo ja mialam inne dylematy. 

Ze kradna mi kredki, albo ze ja musze czarna kredka malowac a wolalabym blekitna albo czerwona w ostatecznosci, chlopakow nie lubilam. Podejzane to bylo towarzystwo,  Moth byl w mlodszej grupie I stanowil jednostke innej kategori, raz facet ( to wiadomo nie zabawa) dwa syn wychowawczyni wyzszy szczebel w hierarchi przedszkolnej! Zreszta tak bylam zajeta kredkami I tym kto mi je kradnie ze nie wiele mnie obchodzil swiat zewnetrzny ;) teraz mysle ze on tez mogl te kredki krasc, musze z nim pogadac i to powaznie!!!!!!!!!! haha

Przez wiele lat faceta wlasnego meza sie okazuje po latach,  mijalam na korytarzu podstawowki, jezdzilismy jednym autobusem, mijalam pewnie w sklepie, na ulicy, kojarzylam go wciaz jako syna wychowaczyni I to ze przyjaznil sie z Wylupiastym. Moj brat z Jego sieostra wymieniali sie Filmami na Video to I filmy ogladalismy te same, wciaz nie zmienia to faktu ze Nie zwracalismy na siebie zadnej uwagi, do tego stopnia ze nie moglam zapamietac ani jego imnienia ani nazwiska.

Wylupiasty natomiast   nie odstepowal Motha, mial wylupiaste oczy I w podstawowce nie moglam przejsc kolo niego bez radochy I glupiej miny, podobno Wylupiasty tego nie pamieta. I dobrze!

I tak sie mijalismy ja I ten moj Moth,schowany gdzies za Wylupiastym.

 Zaraz a gdzie I skad sie wziela ta Zakretka?

Wlasnie wczesna podstawowka, Zakretka wciza lata z chlopakami a ja wciaz uwazam ten gatunek za dziwny, nie trawie klasowych Adasiow, Marcinkow I innych Krzysiow etc.

Mam 2 kolezanki, ktore pozniej przeksztalcaja sie w Zabe I Dziewice, ale w tym czasie nasze drogi juz sie rozeszly, zaczyna byc Zakretka I oczywiscie Tutka.

Wiec kiedy I jak znalazla sie w moim Zyciu Zakretka?

Dziwne ze pamietam inne rzeczy a tego nie, moze mialysm po 12 lat a moze ciup wiecej? Ale mysle ze to byly te czasy I wtedy to sie zaczelo jakos dziac, powoli I nie tak odrazu, jak wszystko co dobre w zyciu I my chyba potrzebowalysmy czasu. Trzeba bylo sie pozbyc Malgosi N. ktora kurczowo trzymala sie Zakretki ale mnie nie pasowala I dyplomatycznie krok po kroku trzeba bylo ja wyplewic z naszego towarzystwa. Musicie bowiem wiedziec, ze bardzo jestem trudna osoba jesli chodzi o dobor towarzystwa, kaprysna I wymagajaca.

Zakretka miala piekne dlugie kruczo- czarne wlosy zakrecane jak I ona sama, falowane, puszyste, nie  tylko ja jej ich zazdrosilam ale I cala wies I okolica, orzechowe oczy (ona juz sie drze ze piwne) niech Ci bedzie piwo z orzechami!  Ja dla odmiany rozczochrana blondynka, no I Tutka ostoja Trojcy,
Wierzcie lub nie wicaz pracujemy nad metoda opicja Tutki, teraz gdy jestem tu daleko od rodzinnej zagrody wydaje sie to zupelnie nie osiagalne. Kto wie moze ja kiedys jednak spijemy, tylko jak? A trudno wrzucimy jej cos do drinka I bedziemy miec ta satysfakcje!

Hi hi . Zdjecia jej zrobimy, I wydrukujemy specjalna edycje kalendarzy.

 

Ktoregos  chlodnego dnia, a przy tym mnie nie bylo, Wylupiasty zakochal sie w Zakretce!

Pewnie na treningu ja gdzies w rogu Sali wypatrzyl I sie przyczepil swoimi dlugimi mackami,  jakis jad w nich mial bowiem przez moment  zakretka stracila na czujnosci I tak jak by w jego sieci sie dala zlapac, a nie tyle moze zlapac, co stracila na rownowadze I nie wiedziala jak z tego rogu uciec. Nie uwierzycie ale gdzies z boku hycaly Bokserki Zakretki, te wlasciwe, I na lata cale, I kto wie moze nawet patrzyly na to z ukrycia gdzies z boku!

Dziwne jak krzyzowaly sie te ludzkie drogi bo wcale nie dzialo sie to na malej tyciej wsi, o nie, wiec sily wyzsze paluchami w tym grzebaly jak nic.

Wiecie co, prawda jest taka ze Wylupiastego cudne spojrzenie ja powalilo….hi hi zart.

Dni mijaly I rok sie konczyl, konczyla sie tez moc spojrzenia Wylupiastego, Zakretka coraz trzezwiej stala na nogach, zblizal sie sylwester! Moje, perspektywy byly raczej zalosne, bo albo znowu bedziemy opijac biedna Tutke co wygladalo tak ze my z pod stolu  w objeciach saladka I chrupki kukurydziane, wolalysmy do trzezwej choc napromieniowanej Tutki,

Tutka zrob herbatki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Bo do domu nie trafie!

Jeszcze jedna byla opcja, ale  to towarzystwo bylo dawno przegrane….wiec…

Wiec nie bylo zadnych milych prespektyw a tu nagle, Wylupiasty z kolegami robi sylwestra, I zaprosil sama Zakretke,

Lojana Zakretka sie oburzyla a Ellizka! O nie ona nie, odparl Wylupiasty…..podobno Zakretki kolozanki czyl Ja nienadawaly sie na takie imprezy bo bylysmy sztywne czytalysmy bardzo madre i nie zrozumiale ksiazki I zbyt madrze gadalysmy. Nie wiem o co mu tak naprawde chodzilo? Zakretka mi to powtorzyla,pelna oburzenia.

A ja Pomyslalam sobie to sie jeszcze zobaczy czy ja to nie!

 I tak moi Kochani zaczol sie Sylwester

Ktory zmienl cale moje Zycie!

CDN….

 

Musze rozczarowac niektorych z was, nie knulam zadnych podejzanych planow, nie blagalam nikogo by mnie wzieli ze soba z  litosc,  nie przemycila mnie tez zakretka pod balowa suknia, nie zjawilam sie tam sama w polowie imprezy, trzymajac w zebach falszywe zaproszenie.  Najzwyczajniej zjawilam sie u Zakretki w tedy kiedy zjawil sie tam I Wylupiasty, powiedzielam czesc Wylupiasty jestem Ellizka. To w sumie bylo wszystko co zrobilam ja, jeszcze sobie pomyslam …no I co teraz zrobisz debilu???  I sobie usiadlam spokojnie w kaciku,Przy czym zaznaczam ze nago tez tam sie nie zjawilam.Zima byla to I cieplo ubrana bylam,  Nie pamietam zebym jeszcze cos mowila, pamietam ze Wylupiasty dostal paralizu a pozniej jakis spazmow, cos poknul z zakretka I wypadl jak poparzony.

Wrocil zadowolony za 2 godziny oswiadczajc ze ja pojde z Mothem na tego sylwestra I juz. Kropka, Wykrzyknik.

I tu zaczol sie problem, szczyty zdobywac to I owszem ja, ale zeby je zaraz zasiedlac…….

Nie ide z zadnym Mothem, na lby poupadaliscie, ja go nie znam!

No to nas poznali na drugi dzien a moze trzeci!

Mialam treme, bo jak mloda I beszczelna bylam a I cudna jak zawsze, tak  troche niepewna a co jak mu sie niespodobam, randek w ciemno mi sie zachcialo…szlam jak na skazanie co zwolnilam tepo I nawracalam do domu objawiala mi sie zakretka jak urywa mi glowe, to mnie mobilizowalo, I szlam dalej. Spoznilam sie dobre poltorej godziny weszlam a wlasciwie Zakretka wciagla mnie za moj rozkopany leb przez prog wepchnela do pokoju, to powiedzialam czesc siadlam na krzesle krzeslo sie zlamalo.

Nie wiem czy wiecie, ale jest bardzo stara przepowiednia notowana jeszcze na grudzien 1993 rok ze jak siadziesz przed sylwestrem na krzesle kolo mlodego chlopaka a to krzeslo pod toba sie zlamie to nie tylko znaczy to ze czas pomyslec o odchudzaniu ale przedewszystkim ze za maz za niego wyjdziesz, nie za krzeslo tylko tego mlodego chlopaka obok.

Oczywiscie tez zaduzo nie mowilam, powiedzialam jestem Ellizka, bo co tu innego dodac albo jest ta chemia albo jej nie ma, albo sie jest tym kroliczkiem albo nie.Reszta w rekach faceta, Szlam do niej poltorej godziny co stanowilo swego rodzaju osiagniecie  I wyczyn nielada, bo mieszkalysmy od siebie 10 minut, to co mialam mowic? 

 Bylismy tacy mlodziudcy, dzieci jeszcze, pojecia o zyciu zadnego, wyobrazenia o wszystkim nieprawdopodobne, nasze dowody byly lsniace I swierzutkie, I bylismy podekscytowani ze je mamy I nam wolno.

 Nikomu z nas nie bylo w glowie planowanie wspolnej przyszlosci, ja nie bylam nigdy typem co przedewszystkim  chce wyjsc za maz, a moj kochany Moth jeszcze sie zalozyl z kolegami o skrzynke wodki ze on sie pierwszy napewno podkreslam NAPEWNO  nie ozeni, I tak od  tego momentu wszystkie finansowe decyzje musi ze mna przedyskutowac. Dobrze ze tylko ta skrzynke wodki przegral.

Przed sylwestrem zdazylismy jeszcze sie spotkac z 3 razy bo tak sie nam to spotykanie spodobalo, a I wiecej dni juz do sylwestra nie zostalo, ze widywalismy sie codziennie, na sylwestrze bylo cudnie, no I ogolnie juz nam tak zostalo.

Zycie dalej potoczylo sie swoim torem byly cudowne dni I noce, dlugie roztania, lzy I noce nie przespane,byly dorady madrzejszych od nas  ze za pol roku o sobie zapomnimy, nie zapomnielismy!  lzy radosci I noce przegadane I nie tylko to I wiecej I wicaz dzieje sie duzo, kreci, zawija, co by sie niedzialo Moth I ja wciaz lubimy ogladac te same Filmy, Tez czasem podstawia je nam pod nos rodzenstwo,  jak za czasow kiedy nie mielismy o sobie pojecia.

Wylupiasty skonczyl marnie, aczkolwiek posiada zone, taka z drugiej reki troche, tak to ujme zeby zabrzmialo delikatnie. Stracil przez nia przyjaciol,jakich posiadal w tamtych czasach. Ale zycze mu jak najlepiej,

Bo gdyby nie on I nie Zakretka nie bylaby tak szczesliwa jak jestem.

Zakretka poznala wkoncu duzo blizej  swoje  Wlasciwe Bokserki  choc znala je juz dlugo.

Bokserki Zakretki I moj Moth lubia swoje towarzystwo I obdudnianie winka I piwka w swoim towarzystwie choc maja ku temu bardzo zadko okazje. A jakie oni przy tym prowadza dyskusje…..uuuuu Prawda Zakretka??

Moth planuje podpalenie pewnej stodoly ;) Zakretka wie o co chodzi.

Ellizka pisze Bloga ku rozpaczy czytajacych, I w poniedzialek idzie przeswietlic plecy.

I tak to sie zaczelo  w minionym stuleciu.

Moja wersja moze sie roznic od wersji Zakretki, wybacz jej to drogi czytelniku

Toz ona stara, z zeszlego stulecia I mesko kocha a to miazdzyca murowana!

Pozdrawiam  w szczegolnosci tych co dotrwali do konca I sie w tym polapali.

 

 

 

 

 Goth ELLIZKA


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

boli gardelko, glowka i krzyz..........psss cicho cicho bo jak sie ma dupa dowie to pozazdrosci reszcie

wtorek, 29 lipca 2008 13:24

W skrocie:

Oddycham, to zyje stypy jeszcze nie bedzie, nie szykowac mi sie tam jeszcze na popijawe, ja wiem ze byscie sie

wszyscy chcieli rozerwac ale jeszcze w wiaderko kopac nie zamierzam, ani stokrotek od spodu wachac tez nie!

Na impreze jeszcze nie zapraszam, aczkolwiek kot mi swiadkiem psio sie czuje.

Ehhhhh...to bylo duze ciezkie wzdechniecie.

Zakwitla dla mnie pierwsza frezja, pachnie polska dla mnie, kwaciarnia na ryneczku, moimi imieninami.

Wypad dzisiaj zrobilam do apteki, zaszalalam jak zajac w kapuscie, kupilamoprocz takich na przeziebienie roznosci, olej z wiesiloka i pilniczek do pazurkow ale taki na baterje bedzie mi robil blyska sam z siebie ja sie nie bede musiala przy tym pocic, ah farbe do wlosow, ale ta juz nie jest na baterje i tu problem bo sily brak.

musze juz skonczyc ta notke, jakos tak dziwacznie sie czuje, oh pozdrawiam i wachac moja frezje bede bo to najepsza terapia na przetrwanie zimy, w zimie zycie ucieka szybciej, bo dni takie krociotkie,

papapa Ellizka Sick In Bed  Pill  Pill Bottle 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Zwolnienie Lekarskie

sobota, 26 lipca 2008 8:30

 

Grypka, grypka.........

nawet chorobliwe poczucie humoru minelo.......

Zwalniam wiec sie .........

:-%

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

POLICAJ POLICAJ AJ JAJ JAJ!

środa, 23 lipca 2008 4:05

Wczoraj jadac na zajecia na godzine 4pm. bezkolizyjnie wpadłam na freewayu w grupe olbrzymich ciężarówek, małym czerwonym djabełkiem z naklejak na tylniej szybie Devilicious,

siedzącymi na tylnim siedzeniu dwoma pluszowymi  djabełkami.

 No i ja  mała Ellizka która naciskała pedal gazu co sił w kostce aby uciec tym ciężarówą, migacz w prawo i gazu! Teraz jeszcze raz w prawo i więcej gazu,  w lewo i  gazu gazuuu.

Ellizka musi czytelnika swojego uświadomic,że w stanie VIC (Victoria) wiecej niż 110 km/h nie wolno gazowac! Na odcinku na którym ja opony zdzieram limit jest do 100km/h only! :-/ Jak każdy obywatel i ja często prawo na drodze nie tyle łamie co przyswajam do panujacych warunków i sytułacji, jak nikt nie widzi....to znaczy mnie się wydaje że nikt nie widzi a reszta sie puka palcem w czoło albo sami gazuja jeszcze wiecej.

Więc jade sobie w śród tych tirów, jak na slalomie mijam potwora za potworem, na liczniku 115 ostatniego minełam wieloryba, fajnie sie jedzie, swiatło dnia wreszcie widac, zimowe słabe promyki oślepiaja i drogi co przede mna sie rozwija, za cholere nie widac, a nie tylko kontenery z chin na masywnych truck-ach mysle sobie zerkajac kontem oka w prawa strone "nie jest zle,jeszcze mnie inni warjaci wyprzedzaja!"

Zerkam jeszcze raz, i oblał mnie ogien piekielny po same skromne me pięty (schowane w grubych skarpetach i długich kozakach) bowiem po prawej właśnie mnie mija sama władza!

Poznałam wrogie barwy, biel z granatem, bloody police! oh no, sobie mysle jestem ugotowana, juz widze jak wypisuje cheque a na nim 500.00 i słownie five hundred dollars, wyobraznia pracuje dalej, a ciało samo ucieka na pas lewy i noga z gazu powoli sie zsuwa, nie moge sobie przypomnieć ale prawojazdy zabieraja chyba dopiero po przekroczeniu 30km/h ponad limit wiec może tylko na kasie i punktach się skończy?

Kiedy mój skromny mózg przeanalizowal każda z możliwych sytulacji

Ellizka stojaca w kajdanach i kóla u nogi przed bladymi twarzami w siwych perukach z courtu.

 Ellizka zdaje od nowa prawojazdy, w kólko i w kółko....

 Ellizka ucieka przed policja, zamieszkuje w buszu w śród golych aborygenow, żyje tym co znajde lub ukradne, kraść i kłamać nie umie wiec szybko zginie, gardza mna nawet koale, odcieta od swiat i netu.

Właczylam po raz kolejny migacz w lewo i zjechałam z freeway(a) na droge juz prosto prowadzaca na uczelnie.

Pieprzona policja, takie miałam plany i marzenia z nimi związane, takie koszta i przygody mnie czekały, a oni? a oni mnie olali!!! pojechali dalej te swoje 130 km/h  tam gdzie my szara maść więcej niz 100 nie może ;)

Jak zawsze Ellizka Goth z grypa ale uśmiechnieta.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

sen

poniedziałek, 21 lipca 2008 6:33

Dziś śniło mi się, że posiadałam taki aparat, którym mogłam robic zdjecia istota mieszkajacym daleko w chmurach.

Nie były to anioły, a może.....

pa pa

Elliza Goth 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Musialam to tu wkleic, bowiem pełna jestem podziwu.

niedziela, 20 lipca 2008 8:27

                       Ruch Twoich Skrzydeł

                   w Odległym Czasie może Mieć Śiłę

                                       Wodospadu.

                                                      autor: Zaba.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

BYC MEZCZYZNA....

środa, 16 lipca 2008 4:31

Wyobraz sobie sytulacje jak z komedii.

Budzisz sie rano i.... masz wlochate duze lapy, kudlate nogi, czesciowo lysa glowe, dluga brode przy tym wasy, duzy jak pilka lekarska brzuch, zarost na plecach i klacie.

......przecietny facet po 35 roku zycia, uznal by ze wszystko jest pieknie a nawet super dobrze, brzuch mu sterczy bo zona dba, sama radosc i zalety.

Teraz ty w ciele tego faceta, zaraz ruszasz w akcje, golimy nogi, depilujemy brode, wypacamy na silowni brzuch, wylysiala glowa to zestaw kilku peruk, duze wlochate lapy i przerosniete stopy to duzy dylemat jednak depilujemy, pazurki malujemy jakos to bedzie, kupujemy duze zgrabne pantofelki.

Co zrobi facet w naszym ciele???  No o makijazu mozemy zapomniec, czy zalozy stanik zanim wyjdzie z domu? Mozliwe ze wcisnie na siebie swoja meska bielizne. Przeciez nie bedzie w koronkach latal!

  Pierwsze co zrobi to obetnie nasze paznokcjie i zmyje z nich lakier, oszczyze nam wlosy na zapalke, i wszedzie bedzie latal w trampkach.

Wlasnie teraz bede sie udawac jako kobieta w ciele kobiecym do lazienki, robic sie na tak zwane bustwo, co by inne kobiety nie uciekly na moj widok w kolejce w banku, i w pracy kljeci trupem nie padli, maz i rodzina nie pomysleli ze choruje.

Jednak gdybym dzis obudzila sie chlopem, o ile bylo by prosciej, spodnie koszula woda kolonska i  fruuu juz mnie nie ma, co ciekawe jeszcze babki beda sie za mna ogladac.

 .

Jak zawsze Ellizka Goth tym razem z przymrozeniem oka.

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (29) | dodaj komentarz

SOBOTA

sobota, 12 lipca 2008 9:17
KTO TO JESZCZE PAMIETA? XANADU.
Olivia NJ.
 Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers  Flowers 

Tik tak tik tak….a nie to juz bylo;)

A powaznie, to sobota wre, sasiedzi kosza zimowa , zimna, mokra ,chrupka  przy tym bardzo  zielona trawke.Jeden huk I smrod spalin.

W Doniczce, przed domkiem co stoi wschodza hiacynty, nie moge sie doczekac!!!!!!!!

Niedlugo zakwitna tez moje frezje, czy ja kocham inny zapach mocniej niz frezje???

A tak, ale to nie moment na te zapachy. Zostanmy na roslinkach I ich sie trzymajmy.

W Australii male domki sa postawione z lekkich drewnianych konstrukcji I obite plytami gipsowymi

Jedne z ociepleniem inne bez zalezy na co sie trafi albo na jakiego budowniczego.Dzieki temu mamy zapewniona w srodku niezla akustyke sasiad kichna wszyscy wiedza, sasiad kosi trawnik…..tez wiemy.

Co tam u was moje rybki slychac?

Zwiedzilam sobie kilka waszych blogow z rana z kaffa :) z mlekiem sojowym, ponoc zdrowsze

Od krowiego ale nie wierze w to,  pije to I to dla odmiany I poznawania smakow wszelakich.

A ze zarta jestem juz z samego zalozenia to nie wiele z przedmotow jadalnych przedemna ucieknie.

Uwazam jednak ponad wszystko warzywa I owoce  ziarno I dopiero miesko w malych ilosciach.

Jakos tak wole futrzaki I pierzaste na wolnosci albo jak mi sie po podlodze szwedaja, na talerzu juz mnie mniej to cieszy.

I tu juz widze komentarz Zakretki….Miesko, Miesko, Tylko Miesko!!!!!!!!!.....ja na samo miesko to niezla babka z niej wyrosla, ale to u niej rosly latem najsmaczniejsze jezyny. Juz pozniej zadne lato nie bylo takie smaczne.

 Ja I Zakretka to jest temat na 3 duze blogi, ale kto by to wytrzymal? Bo z nami to bylo ciezko. Jedna ogien, druga oliwa ,,,to sie palilo, a ten dym to sie czasem jeszcze za nami ciagnie, a moze to juz tylko wspomnienia.

Teraz czeka na mnie kuchnia, mam  troche miecha I kupke lisci szpinaku I coriander peczek, torbe pomaranczy, olbrzymiego pora, kapustki Pak Choy, pieczrki sie turlikaja, sa papryczki czerwone, pomidorki okragle I jablka rumiane.

Gdybym wpis Zaby przeczytala wczesniej byly by I sledzie . A tak tylko sie czlowiek sliny nalykal.

W zlewie brudne gary sie przelewaja I nic to nic, gdyby nie te plecy… gdyby nie te plecy chcialo by sie zyc. A tak czuje sie newolnica w swego ciala. Pomocy wolam. Nikt nie slyszy.

Maluje kolejny obraz I robie zdjecia wiec moze pozniej znowu wkleje jak powstal, ale to jeszcze daleko tym bardziej ze od poniedzialku wracam na zajecia. Musze jeszcze tylko zaplacic za kolejne przedmioty.

Zycie….

 

 

PICIURKA, ONA TEZ KOCHA KOMPUTERY, CO WIDAC! Sleeping Kitty On Monitor 

Jak Zawsze Ja.

 

 Goth 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Co u mnie?

środa, 09 lipca 2008 9:26

Bardzo dawno nie malowalam, jeden z moich nauczycieli kiedys powiedzial ze dobrze miec przerwe, czesto bowiem wtedy tworzy sie lepiej.

Nie wiem czy to moja wada czy zaleta, ale rozmyslajac ostatnio nad sposobe w jaki ja tworze olsnilo mnie ze robie to tak jak bym byla niewidoma osoba, bowiem bardzo zadko maluje z zdjec, dawno zrezygnowalam z ustawionych na innym stole martwych przedmiotow, proces zaczyna sie z szkicownikiem mam ich duuuuzo, jeden przy lozku i szkicuje to co mam w glowie, tam gdzies na dnie szuflady z napisem "fantazje ellizki". Wciaz, porownanie do osoby niewidomej jest zupelnie nieporawnym, bowiem zwiedzam art galleries, wertuje ksiazki tych wielkich i uznanych, robie zdjecia, obserwuje, tylko jak biore za pedzel to juz niepotrzebuje zadnych referencji,,,no a potem skutki sa jakie sa.Te fantazje powstaja z tego co zapamietalam, nie musze wiec widziec czegos bezposredno wczasie pracy aby to odtworzyc wedlog sojej " wizji".

 Daje mi to duza radosc, troche spelnienia, troche zapomnienia, troche plam czasem nie do usuniecia, nawet ostatnio Kichus wpad w czerwien akrylu cos mi sie wydaje ze jeszcze pare tygodni biedny papug bedzie taki umazany bo tak szybko sie tego z pacynki mu nie zdrapie. Mozna go troche podotykac no ale nie zaduzo bo sie wkurza i dziobie. Przytupal i  pod pedzel wpadl,  teraz wyglada jak wyglada nie jest zle bedzie zyl haha.

A teraz beda fotki jak to bylo tym razem. Kichus na moim prawym ramieniu, podpowiada mi w ucho pi piiii pi, nie mam pojecia co to znaczy ale glaskanie po czuprynce mu sie dzisiaj nie podoba, wiec pewnie nie jest w dobrym humorku.

  Zaczelam od urzycia starego plutna,  

Tak to mniej wiecej bylo, w zimie najlepiej pracuje mi sie chyba acryliciem,

a oto ostatnie zdjecie

prace mozna uznac za skonczona

byc moze kiedys beda jakies poprawki

ale puki co jest jak jest

uwaga....

Roze, jak najbardziej w wazonie.

tytul....nie ma...

jakies propozycje???

  

To tyle na dzisiaj

Pozdrawiam tych ktorzy tu zagladneli

nie zapomnij zostawic po sobie komentarza!

papapapapa Goth Ellizka


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

ZIMA ZIMA ZIMA.........................fotoreportaz z pod kocyka

poniedziałek, 07 lipca 2008 14:32

 NIE SMIEJ SIE, U NAS ZIMA

Chowamy sie pod kocyk i....

i...............robimy rozne minki.....

jestesmy futrzane ale nasze minki sa slodkie jak malinki.....

 Wystaja nam tylko kopytka z pod kocyka tak u nas duuuuuza zima!!!!

 

Tak sie ubija podusie zeby byla miekksza

A tak.......

a tak...sie juz na ubitej podusi lezy mruczy, slebka mruzy i dalej ubija ah ta zimaaaaa fajna jest.........

 

Pozdrawia Zoo Ellizki i Sama Ellizaka Tez Goth 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Buletyn......

czwartek, 26 czerwca 2008 8:58
 

26 Czerwca, Ellizka wstala o godzinie nieprzywoite, I nieprzyzwoite zjadla sniadanie

Mafinka-Jagodzianka, Banan, Kawa.

Po odgonieniu wszystkich mysli nieprzyzwoitych, napadla ja seria mysli Dusicielek, Arrow Head 

Jakies 30 minut pozniej Ellizka podniosla za uszko maly bialy kubek, wymalowany w czerwone apstrakcyjne maki przechylila I sprawdzila jego zawartosc….pierwsza kawa wlasnie zaliczyla dno kubeczka. Ellizka przekrecila glowe w prawo na kanapie  na ktorej siedzi sobie po turecku zlokalizwala  rowniez

Kotke Piciurke, I Psinke Pikusie, Kiki  Spi pod Fotelem w Swoim Lozeczku, Pan Papug Wlasnie czysci Sobie Ogon a wyglada to tak, w Duzy Dziob Lapie lotki I je naciaga jak Luk.

Ellizka wyrazila zadowolenie, " jakie szczescie ze nie mam LWA,HIJENY,OWCZARKA GORSKIEGO oraz SEPA w Klatce, tylko was moje aniolki…

Tego samego 26 Czerwca, pogoda ma sie nastepujaco, suchy chlodny wiatr opanowal zachmurzona atmosfere na naszej malej cieplej wyspie, Wiatr momentami siega duzych predkosci, rwie drzewa, dachy I szczelajaa szyby.

Ellizka , pragnie poinformowac rowniez, ze

26 Czerwca 2008 roku na naszej wyspie w stanie Victoria w  Klubach Seniora , gdzie nasi Emeryci spotykaja sie w roznych celach towarzyskich, byly tam tez  pokuj z lozkiem gdzie  starsza osoba, ktora sie zle poczula mogla sie polozyc I odpoczac. Z dniem dzisiejszym te lozka zostaly zniesione ( w niektorych Klubach w niektorych jeszcze zostana) bowiem jak sie wyrazila osoba, ktora jest za to odpowiedzialna nie byla to dobra praktyka, lepiej zeby osoba ktora zle sie czuje odrazu udala sie do domu, albo do lekarza. Ellizka pozwolila sobie dodac od siebie, to co w prasie zapomnieli …. I w ten oto sposob nasz rzad nie bedzie wydawal kasy na reperacje starych I zakup nowych lozek oraz na utrzymanie czystej poscieli,,,,tak sie kochani minimalizuje koszty a dobre panstwo robi sie psim dolkiem. Jak dziadek zaslabnie to moze czekac na ambulans na podlodze, kto wie moze I na przybycie  tego ambulansu niedoczeka po tej stronie rzeki to po co mu czekac w poscieli!!!!!!!!!!!!!

Oczywiscie ze to jest wszystko robione w trosce o naszych seniorow bowiem Bezpieczenstwo I Higiena Pracy jest u nas na pierwszym miejscu…………………no bez watpliwosci…………………………………..

 

Tego Samego 26 Czerwca….dowiadujemy sie na lamach prasy

 

Emigranic z Sudanu, Egiptu, Jordanu, ( religia Islam)

Przybyli na nasza wyspe z dwiema lub wiecej zonami, Nie wiem jak im sie to udalo…nasz rzad tez tego pewnie nie wie,,, bidulek,,,, bo w australii  wielozenstwo mimo rozpaczy wielu facetow jest NIELEGALNE!

Przedstawiciela muslamu jednak sie marzy ten raj wlasciwie oni sami sobi juz ograniczenia wstawili

I cytuje … WIECEJ NIZ CZTERY ZONY NIE CHCA!!!!!!......

Prawo prawem a malzenstwa  poligamiczne sa faktem, nie maja jako takich praw z urzedu, ale sluby sa dawane w ich wlasnych obrzedkach.

Narazie nasz Rzad nie przewiduje  zalegalizowania poligami ale wyznawcy islamu pewnie nie planuja

Zaprzestac  wiercic dziury w desce, kto wie moze sie zalegalizuje..

Cztery Zony….. tak sobie mysle  jak im tak dobrze razem na kupie I taki to fun tulipan to po co im ten chlop, pozytku to maja pewnie tyle z niego co sie kluca o jego wzglety glupie baby.

Najbardziej mnie jednak  ciekawi ktora z nich kosi trawnik??

Pozdrawiam Ellizka Goth 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Więc…..

piątek, 20 czerwca 2008 6:27
 

Moja  Wena dostala nóg i poleciala dziewczyna w pola, tabuny czerwonego, suchego piachu za nią się unoszą

Smiga malymi ale, zgrabnymi nóżkami do przodu, jak prawdziwa atletka,  tylko blyskają  jej podeszfy,w blasku zimowego zachodzacego już slońca. Może to siedmiomilowe buty, a może tylko runnersy Adidasa dodaja jej predkosci? bo mknie przed siebie bardzo zdecydowanie!

Tym oto sposobem, zostalam sama, jakaś tak pustka mi tu gwizda, przeciąg jakiś, myśli  uczesanych i rozczochranych brak....echa poglosu nie slychać.....

Może mój  biedny Pan Mózg z przyleglościami ma urlop, tak jak czteroletni  Siostrzeniec  MOTHA ,

Który nabawil sie wlaśnie zapalenia spojówek i nie może dzieciątko chodzić do przedszkola,,,oświadczyl nam smutnym glosikiem , ze wlaśnie przebywa  na urlopie!

Tak nas zaskoczyl, że zapomnieliśmy wybadac czy platnym czy też bezplatnym??? Wychodzi na to, że przedszkole to też robota. Hard Yakka...jak by powiedzieli nasi Aborygeni.

Siostrzeniec MOTHA , jest  niewątpliwie Wielka  Radoscia swoich rodziców, ale i nam opowieści o rozwoju Siostrzenca dostarczaja wiele radosci, żeby nie napisac "dzikiej niepohamowanej niczym radochy".

Dzisiaj króciutko, jak ta warjatka Wena sie wybiega to napewno powróce.

to Buchaaaa Przyjaciele ..........jak to mawia Anka od żabek, która w zasadzie hoduje tylko  koty, psa i nas odwiedzajacych ja Cichych oraz Halaśliwych Czytaczy, a żabki u Ani to chyba W ogrodzie pod niebieska Róża siedza.

Buchaaaa.

Elliza

 

Ps: Odpowiadam na pytania moich kochanych czytelnikow, Crow

mamy goląbki i wróbelki, kruki i róznego rodzaju wrony, nawet latem wczasie zachodu pojawiaja sie malenkie ale bardzo szybkie kolibryHummingbird.

w nocy natomiast (nie ptok ale lata), NIETOPERZE, są duze, obrzeraja nam figi i nie wiem czy to nie one czasem sa odpowiedzialne za mord ptaków, i przerazliwe piski dochodzace z ogrodu.

 

Ps1: Niby bez Weny a notka pokazna.

WASZA ELLIZKA

 Goth     

Ellizka zapomnialas o dowcipie na weekend!!!!!!!!

 

 Faktycznie zapomnialam...juz sie poprawiam

 Birdie  Birdie  Birdie 

 

"SIEDZĄ NA KABLU DWA GOŁĘBIE, JEDEN GRUCHA, DRUGI JABŁKO."

 Faint 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Co sie dzieje u nas w piatek trzynastego???

piątek, 13 czerwca 2008 7:19
 

 PADA PADA DESZCZ

 

Deszcz Pada, Deszcz Chlapie

Deszcz Moczy Moje Pranie

Chmura z Deszczem Oszalala

I Pogoda ZwarjowalaThunderstorms

Niebo blyska, Niebo Grzmi

Z Nieba lecą Mokre Kly

Mokna Róże i Stokrotki

Moknie Trawnik i Pajaczki

Żabki Cieszą się Niezmiernie

Bo Kaluże Będą Większe

Będą Skakać i Rechotać

Puki z Nieba leci Woda Umbrella     

A Gdy Slonce Znów Zawita

Wyschną Trawnik i KalużeSunny

Wyschną Róże i Stokrotki

Oraz Pranko Twojej Żonki.

WYMYSLILA ELLIZKA

 

ZYPELNIE ROZKWITLY TULIPANY

To juz ich ostatnia sesja w tym roku,

Cebulik ida spac , musza odpoczac  bidulki

Aby znow mogly miec tak cudowne kwiaty za rok.

 

 

 

 

 

 

A kto nas odwiedził???

 

 

 

SERDECZNE DESZCZOWE MACHANKO ŚLE

 

 Goth ELLIZKA Z POD MOKREJ CYTRYNKI Umbrella 2   

 

 

 


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (28) | dodaj komentarz

Z tulipanem w zebach

niedziela, 08 czerwca 2008 16:54

Kilka fotek tulipanow,musze przyznac ze czesto lubie sie bawic aparatem

jestem wdziecznym uczniem aczkolwiek tepym bo nic nie zapamietuje i w kolko zadaje Mothowi te same pytania, a on mi cierpliwie tlumaczy i udziela odpowiedzi. Ja to duzo zalatwiam usmiechem i tymi kocimi oczami....no dobrze juz dobrze zdolna tez jestem wiem przesadzilam.

A teraz beda zdjecia, ja je robilam wiec twierdze z calym przekonaniem ze sa piekne zreszta, same sie obronia kazde z nich jest warte tysiaca slow.

Kwiaty te dostalismy od Sherri i Grega ktorzy goscili u nas na objadku w miniona sobote, geby nam sie przez 6 godzin niezamykaly, mamrot lal sie litrami wiec sobie mamrotalismy o sztuce, polityce i znow o sztuce ciup o histori na a ze Greg pisze ksiazke to znowu o sztuce ah i o zwierzetach ale bylo milo i sie pojadlo. Dobra rada to litry mamrota popijamy litrami wody.

Nawet tego drogiego mamrota bo inaczej mozna stracic ta przyjemnosc jaka plynie z dobrej rozmowy, a nic tak niecieszy jak to.

uwaga a teraz moje osiagniecia w dziedzinie fotografi

 

tulipany po raz pierwszy

PO RAZ DRUGI

PO RAZ TRZECI

PO RAZ CZWARTY

A TERAZ JA SIE PODDAJE  I IDE LULU................

Dobranoc

 Goth Ellizka

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Ten Stary Piernik Czas...............tik takkkktakkktakkkktakk

wtorek, 03 czerwca 2008 8:21
 

Tik tak, tik tak, tak wlasnie ucieka nasz czas, machajc nozkami, pokonujac kilometry, gubiac swoje slady na chodnikach miast, duzych I malych, tych blisko I tych daleko, zostawiajc odciski na klamkach, odbite slady ust na dziesiatkach wypitych filizanek kawy,  z mlekiem czy bez mleka? z cukrem moze  bez??…co dnia  wiec dokonujemy tez  setek wyborow, swetr czy bluzka? Podpisac czy nie? Zaczekac jeszcze moze sie spozna czy juz isc? Zadzwonic czy nie? Dokonujemy wyborow zlych czy dobrych a w tym samym czasie przybywaja nam zmarszczki, plamki, skora wiodczeje, I takie tam inne objawy wiedniecia, tylko wsrodku ten wsad mlodej duszy sie niezmienia.

Wciaz...

 zegar bezustanku tik tak, tik tak, bije swoja monotona melodyjke cicho niby sie niespieszy a jednak..

Wez witaminke doda ci sily, wypij mleczko bo potrzebujesz wapno, niezapomnij o keremiku na noc, ech

Tik tak tik tak …

Gdzies w tym wszystkim jestesmy tacy zagubieni,

Gdyby tak wszystko rozlozyc na tabelke a w tabelce umiescic to jak spedzilismy zycie

CZYNNOSC

ZAKUPY

KUCHNIA

GARY

POSILKI

PICIE KAWY

W TOWARZYSTWIE KOMPUTERA

 CZAS WOLNY I PRZYJACIELE

RODZICE

DZIECI

SZUKANIE SPADAJACEJ GWIAZDY

 ZYCZENIE KOMUS ZEBY GO SZLAK TRAFIL

KSIAZKA Z KANAPA

P

R
A
C
A

CZAS POSWIECONY

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PODSUMOWA-NIE

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • W tabelce puste miejsca prosze wypelnic samemu.

 

NO A JESZCZE GDZIES TRZEBA UPCHNAC SEN I GAPIENIE SIE W BUTY W POCZEKALNI GDZIES TAM U LEKARZA,

TRZEBA ZNALESC TEZ TABELKE GDZIE STRCILISMY PRZYJACIOL, TABELKE NA ZGUBIONE DZIECINSTWO I PO NIM ZAL.

Lzy wylane gdzies w lazience, dziury wybite piescia w zlosci, skaleczone uczucia innych, wyzwiska rzucone na innych kierowcow ( hi to juz napewno ja)

Dla kazdego tabelka inna, jedni nie maja dzieci inni nigdy nie mieli rodzicow jeszcze inni twierdza ze nigdy nikomu nie zyczyli zeby ich trafil szlak.

 Ja tu stuku stuk a wiecie co robi pan czas??? Pan czas ten stary piernik wlasnie wybija  starym zasuszonym paluchem na moim biurku ten sam nie ustajcy rytm tik tak, tik tak, czy wy tez to slyszycie?

Coz ide po kolejna kawe wypije ja niewatpliwie w towarzystwie komputera.

Tik tak….

Ellizka Goth 

Ps: Dla lepszej wizualizacji moje biurko u samej gory jest widoczne.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (29) | dodaj komentarz

Milego piatkowania

piątek, 30 maja 2008 10:58

   

Witam wszystkich w piatkowy dzionek

Wczoraj dostalam od MOTHA roze i dzisiaj z robilam z nich kompozycje fotograficzna czego probke umiescilam powyzej.

Mam chwilowo duzo zakuwania to pozdrawiajac wszystkich wklejam sie w ksiazeczki trzymajcie za mnie kciuki, dziekuje za to ze jestescie i u mnie bywacie ta roza jest dla was.

Elizka Goth 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

COS NA POPRAWE NASTROJU

czwartek, 29 maja 2008 14:05

    CZWARTKOWY HUMOR

 

 

  Gonie gonie bo koniec semestru jest i same testy i w ogole........

Pozdrawiam serdecznie Moich Odwiedzajacych

 Goth ELLIZKA


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

OH JAK JA TO LUBIE......MILEGO SLUCHANIA

piątek, 23 maja 2008 6:26
 Kitty 5  Kitty 5 Kitty 5  Kitty 5 Kitty 5  Kitty 5 Kitty 5  Kitty 5
 

Udalo mi sie wczesniej wstawic mila pioseneczke, lubie tego wykonowacy pierwsza plyte, a ta piosenke w szczegolnosci.

Dzisiaj po sniadanku, ktore jak co dzien przygotowal Moth, jajeczka na polmieko I jajeczniczka z serkiem to  jego sniadaniowe specjalnosci, Soczek pomaranczowy w kieliszkach I Pycha kawka, udalismy sie do OKAspecjalisty

Wiem jestem Dzieckiem Szczescia. Doceniam to co dnia , z kazdym pazernym oddechem jakim moje cialo tlen kradnie miastu.

A pro po, teraz mamy taka nowa glupia gatke, jak to krowy I koty przez wydzielanie CO2 przyczyniaja sie w duzej mierze do dziury ozonowej, cale szczescie bo juz myslalam ze to spaliny I fiumy z fabryk ale to przez te cholerne krowy I kociska jest jak jest…. Powiedzcie mi czemy ale czemu ja musze tyle kasy placic z podatku na utrzymanie tych madrych naukowcow I ich nieprawdopodobne wrecz odkrycia. Czemu niezaczna sadzic roslin, albo mocniej poracuja nad klonowaniem Zebow, ooo tego nam trzeba aby zeby nam rosly 4 razy w zyciu a nie 2.

Coz……ciekawi mnie ilu  takich bezurzytecznych naukowcow zuzywa bezproduktywnie tlen I wydziela ten  dwutlenek?? I co my teraz z tym fantem zrobimy? Musimy im zmienic djete, na mniej gazujaca…tak sobie mysle…zreszta jako specjalisci w tej dziedzinie moze zamiast krowa sami sobie owa szczepionke na zmniejszenie emisji gazu zaaplikuja. [" Daj boze medrcowie glowe" " I mnie w opiece swej miej"]

Bo ja mam taki techniczny umysl I popieram nauke, ale nie popieram marnowania czasu na glupote, jaka jest analiza przczyniania sie kotow do dziury ozonowej.

Dalej, te cholerne koty, u nas sa niezmierni grozne dla srodowiska, beszczelnie sie rzucaja na miljony ptaszkow ktore niedlugo nas zezra tyle ich jest,spac od 5 rano niedaja,  ale jak wiadomo koty tepic trzeba to nie egipt I dlatego mamy teraz godzine policyjna na koty od zmieszku do switu. Musze moja mala zamykac w domu,,I to jeszcze nic…chca nasi madrzy politycy I ich wsperajca grupa podejrzewam naukowcow doprowadzic do tego, ze koty bedzie mozna trzymac tylko w zamknieciu, w domu I ewentulanie w klatkach na ogrodzie.

NIE NO CO WY ? POWAZNIE PISZE I JESZCZE NIC NIE PILAM BO WCIAZ W PRACY JESTEM.

A ten moj cholerny nieudacznik kot, jeszcze w zyciu nic nie zlapal,  4  zasuszone myszy  sie nielicza, a surowizny piciurka  niejada!

Kiki to co innego, myszke zlapie, I raz prawie skonczyla w schronisku bo mi ukatrupila kanarka, wybaczylam cholerze…na te sliczne psie oczy.

Wracajac do Wizyty u specjalisty.

Pan Doktor medycyny ocznej hiiii, obejzal pacjeta koncetrujac sie glownie na lewym slepku, poczym orzekl…bedzie zyl…ma opryszczke, to nie ma nic wspolnego z ta genitalna, TU JA PARSKLAM SMIECHEM, pan Doktor to przelknol na spokojnie, Biedny Moth z zakropionym okiem siedzial wstrzasniety, myslac zapewne JEZU KOCHANY W CO ONI MNIE TU WRABIAJA!!!!! Facet z dyplomem wypisal recepte I nagadal sie duzo w dyktafon nagrywajac Historie Motha na tasme, plus list do referujacego lekarza.kilka razy sie zajakna cofnol dogral od nowa, uff a ja uwielbiam dlugopisy.

Poczym zaplacilismy $130 z czego medyka oddala nam $65, w aptece zaplacilismy $32 za malenka tupke zoviraxu, to samo co daje sie na usta kiedy opryszczka atakuje kaciki naszych ust.

I tak to bylo nie inaczej

Macham cieplo, czesciej do mnie wpadajcie.

papapapa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

Widze Was Widze!!!!!!!!!!

czwartek, 22 maja 2008 15:26

nie wiem co pisac i jak bo kot mi wlazl na laptop. Sleeping Kitty On Monitor  to piesek ulubieniec choruska kiki, ktora ma sie coraz lepiej.

Puppy
Hear me talk!
 

teraz kotek poszedl popatrzec przez okno, u samej gory macie moje biurko, to tak wyglada miejsce z ktorego do was najczesciej kikam.

Zaliczylam powerpoicik na cacunko.

i juz spadam bo glowka zmeczona i sie na boki kolysze a jutro zawoze ranitko Motha na badania do Okulisty.

Trzymajcie za jego oczka kciuki, bo go bola i ma jakies plamki, jutro opisze co i jak. PAPAPA

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Dedykacja Dla Julki

środa, 21 maja 2008 4:44

 Kochana Juleczko!

Dziekuje Ci bardzo, bardzo, badzo, bardzo Mocno.

Dzieki Tobie Kochana Moja, moja prezetacja czeka juz na patyczku na

jutrzejszy szybki wykladzik i male zaliczonko.

Jestes Cudowna Blogowa Kumpela.

       te roze sa dla Ciebie.

Wdzieczna Ellizka.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Pomocy Kochani!

wtorek, 20 maja 2008 13:27

Tylko nie uciekajcie, nie bede prosic o kase, o jedzonko tez nie, juz predzej o drut co by sobie buzie ciagle cos przezuwajaca zadrutowac, wramach schudzania no nie? Fat Woman 2 

Pomoc mi potrzebna inna, WIEDZY WASZEJ POTRZEBUJE, NA GWALT W DODATKU, CZYLI TEN CZWARTEK.

Prosze Jak ktos wie niech mi napisze instrukcje jak dolozyc muzyke do Prezentacji na Powerpoint, jak ja dorzucam to mi gra tylko na pierwszym slajdzie i tu sie impreza konczy, by to cholera. Grzebe w tych ustawieniach ale nic mi to niedaje, takie wredne to urzadzenie jest.

Z gory dziekuje dobrym ludzia ktorzy mi pomoga.

Pozdrawia Ellizka:-]


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Wszyscy w domu, to czas blogoslawiony.

czwartek, 15 maja 2008 14:56

  

Tutaj Dzien po Operacji w Odwiedzinach u Kiki-Mucki.

******************************************************************************

****************************************************************************** 

Noc juz puka w nasze okno, Moth ugrzas nad jakims programem dla architektow a ja relaksik I blogowanko! Jednym sie powodzi a innym mniej, no nie?? hi hi Kitty 7 

Po naszym mieszkaniu roznosi sie chrapanie Piki, I to jakie, niby tylko  maly pies a dudni jak stary lew, w innym koncu  dokladnie pod moim biurkiem spi  maluska Kiki, cichutko  z pod koca tylko nochalek widac.  Kazda na swoim miejscu I owinieta w kocyk bo sie zrobilo chlodno.Kotka Piciurka padla wielkim plackiem pod grzejnikiem.

Wczoraj przywiozlam psine do domu, dumna byla jak by kij polka jak ja z kliniki pielegniarka niosla mi do samochodu,  a dzisiaj sie okazalo ze pies nie chodzi tylko biega, przed wyjsciem zamklismy ja w pralni zaslonilsmy taka plyta aby nigdzie nie wyszla a juz napewno nie na dwor po schodach, niech lezy plackiem I sie goi,  Moth wraca do domu a tu psina siedzi przy bramie I sie cieszy z pielucha na dupsku. W pierwszej chwil Moth nie rozumial co widzial, jak to??..moze Ellizka ja tak zamkla na dworku bo pogoda ladna…nic bardziej mylnego, okaze sie za chwilke!

 Wszystkie przeszkody zdemolowala, poradzila sobie ze ho ho byle na swoim postawic. Przewrocila I odsunela plyte wywrocila miseczke z woda zalala swoje spanko I rozlozne w okolo gazety. Sheep Taranem do przodu, uparta jak ten przyslowiowy baranek ;)

 

 TAK WIEC, OPERACJE MOZEMY ZALICZYC DO UDANYCH (chyba I odpukac)

A balam sie bo po pierwszej operacji taki efekt byl po 2 miesiacu, opieki nad nia,  zreszta nie bedziemy sie rozczulac I zlych chwil wspominac. Tylko szybciutko wam wspomne ze mielismy niezle wykopki z nia wtedy.

Dzisiaj na Lunchu Nishi wyjela takie pudeleczko a w nim rozne pysznosci PACHNACE  SMAKOWITE SKARBY, w tym buraczki, a ja lubie buraczki,  pytam jak przyprawia takie cuda, otoz gotujemy, scieramy na grubej tartce dodajemy  dwie tajemnicze przyprawy  ( niemogla sobie nazw przypomniec) + liscie cary I podsmazamy, dala mi troszke do sprubowaniac, no to ja cap I do pycha, OCZY MI WYWALILO I SAPIAC  zaczelam I troszke  SYCZEC,  LAPALAM ODDECH PELNA GEBA,  uf uf haaaa no tak ona nie pamieta co dala do buraczkow...  to ja wolam CHILI????? Nishi uchachana tak wlasnie chili!!!!!!!! Ale nie duzo, nie jest ostre tylko tak troche. O Matyldo to ja chrzanie to wasze troche, nie ma to jak buraczki z jablkami I cytrynka, albo z chrzanikiem. Odczekalam 5 minut atak minol wrocilam do swojej kawki,

Dzien byl dzis sliczny, I co z tego?  ja go spedzilam w wielkim ciemnym gmachu, Kiki zato dawala czadu Mothowi biednemu, nieodstepowala go ani na chwilke. A tu leci tam sie poslizgnie fikolka szczeli, nie takie to jej bieganie jest znowu solidne.  Moth szczesliwy I ja tez, psiur nasz zdrowieje I swiata za nami niewidzi, to znaczy widzi, te posumy jej zyc niedaja I wiecej czasu spedzamy z  nia na  spacerze pod drzewem gapiac sie na drzewa I wypatrujac posumka.

Pozdrawiam wszystkich wklejam foty I uderzam w kimono.

Kochani czy wy to tez czujecie….weekend tuz tuz!!!!!!!!! JU HU!!!!!!!!!!!

 

  

kochan morda do labki idzie kropluweczka.

  

na spacerku pod drzewem wypatrujemy posumow

 Odpoczywamy w lozeczku i czekamy az Ellizka kocyk przyniesie.

 

 

To ja i nasze malenstwo

 

 

a na dole kolega z klatki obok, tez niezly paralityk, klatke wyzej byl kotek, bardzo slabiutki, a na stole operacyjnym lezal zawinety w recznik ktos, ja myslalam ze beznadziejny przypadek ale jak kazda pielegniarka przechodzila kolo niego tam zagladala mylala i gadala do niego  uradowana po uszy to sie spytalam co to jest bo juz niewytrzymalam a one na to ze to jeden z stalych mieszkancow kliniki, kotek z odzysku rozpieszczany do bolu...bylo tam kilka takich upasionych kocurow 2 razy takich jak nasza Kiki.

 

 

To hejka bo wam sie jeszcze tu znudzi! teraz pisac komentarzyk tam na dole ladny i duzy bo tylko takie lubie najbardziej.

Wasza Ellizka i Gromadka

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Kiki juz po operacji....................

poniedziałek, 12 maja 2008 9:38

 

  To jest nasza kochan Kiki. Mialam tu piekna notke ale kochany internet mi ja zerzarl. No coz to co napisalam juz sie niewroci a nie wiem czy jeszcze i to mi sie uda wkleic. Wkleje puki co, to co mam, a reszte dopisze w notesie i dorzuce jak skoncze.

Czyli CDN...........  

 

Pisalam wiec sobie ja do was piekna notke, co i jak bo wiem ze chcielibyscie wiedziec jak sie dzien potoczyl, a tu internet przestal dzialac, i wszystko mi zezarlo. Tantrum 

Ucz sie Ellizka ucz, ile razy sobie powtarzalas najpierw pisz w notesie  stara cholero!!!!!!!!

Kiedy tak sobie do was klikalam zadzwonil z kliniki chirurg ...... Tak Kiki - Mucka juz po operacji

Wyjeli jakies uszczerbki, pomiedzy 11  a 12 kregiem, obudzila sie juz wciaz niechodzi ale ma czucie w obu lapkach wiec prognozy sa dobre...cytuje lekarza specjaliste.

 Teraz tak mysle jak juz jej poprzednio wyjeli miedzy 13  a 14, to ile jeszcze takich kregow ma pies i ile ona ich sobie wybije zanim uderzy  w wiek sedziwy 16 lat. Mowie do Motha mojego Kochanego Mezusia ze jak tylko wydobrzeje  to ja odrazu dajemy ja  na e-bay.  Puppy 2 To sie nazywa czarny humor jak czlowiek w nerwach siedzi caly tydzien i sie mu serce lamie nad 7 kg szczurem, ktory szczeka z radosci na elektronicznego pieska Julki.

Tak Julciu to Kiki wlasnie tak sie cieszyla na tego psiaka.

Jakie beda skutki operacji zobaczymy za jakis czas, czy dobrze ze sie zdecydowalismy czy zle?

 Kochany i troskliwy Moth ja Dzisiaj zawiozl do kliniki  rano bo nie bylo porawy a nawet bylo male pogorszenie.   Ja jej dalam buziaka i polecialam w swoja strone. Jutro ja pojedziemy odwiedzic alebo jeszcze dzis w nocy bo wiadomo i Moth i ja pewnie na dupach nieusiedzimy jak tam mala w klatce sama siedzi. klinika jest calodobowa.  Albo nie niepojade zeby sie czasem niekrecila to zle dla jej pleckow niech lezy  i nie szaleje.

Teraz wszystko w rekach Biologii bo Chiruga juz bylo.  Doctor   

Ja rano pojechalam na zajecia ale facetka powiedziala ze musi na pogrzeb, zrobila wyklad w auli, na zajeciach praktycznych oddala testy i tak kolejny test z ksiegowosci zaliczylam na 27 punktow z 30 mozliwych, calkiem niezle jak na stara ciotke Ellizke. Pogadalo sie troche z babkami z grupy . I do pracy.

Po pracy mini zakupki, po latach wreszcie udalo mi sie kupic mleko ktore zawiera 100 % mleka a nie jakies rozcieczacze....cholerstwo, czlowieka nawet na mleku nabijaja w dzisiejszym swiecie w butelke.

Dranstwo skonczone wam mowie, a u nas jeszcze takie prawo ze nie musza tego pisac na opakowaniu.

Gdyby nie afera w tv, to bym nigdy sie o tym niedowiedziala. Usiluje sie do tego mleka teraz przekonac, bo wiecie litry kawy z tym rozcieczaczem calkiem mi smakowaly.....o zgrozo!!!!!!!!!!!!

To do kolejnego klikanka moi kochani   Sleeping Kitty On Monitor


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

Jakos tak......................

niedziela, 11 maja 2008 11:04

  G'day !

 U nas Bez zmian, dzisiaj Dzien Mamusi W australii,

           Wiec Wszystkim Mama Duzym Mother's Day Vase  i tym Mlodziutkim zycze z Mothem  Heart Glasses Wszystkiego Najlepszego. Mom And Kids 

Jak wiecie mieszkam do gory nogami i tak tu troszke wszystko do gory nogami dziala, np miedzynarodowe swieta jak Dzien Matki obchodzimy w druga niedziele maja, dzien ojca chyba w druga niedziele wrzesnia, i tutaj nie dam sobie glow uciac przewaznie pamietam o tym swiecie bo trabia w medjach no i Tatko sie pyta czy przyjedziemy, albo sobie prezet zamawia z wyprzedeniem wlasnie z tej okazji Spaz . Tak naprawde dzieki media nie trzeba pamietac niektorych dat, jak i dzieki telefona komorkowym na ktore u nas sie mowi " mobile " bo wiadomo u nas do gory nogami... ja nie pamietam nikogo numerow telefonicznych wlacznie z moim wlasnym domowym. 1 Maja to swieto nawet na Sri Lance, ale nie w kangurni, bidna Nishi niemoze sie z tym faktem pogodzic, a jednak ha ha trzeba!  My mamy moombe  Australia i obchodzimy ja w marcu, i owszem jest to swieto pracy, tez mamy wolne a czesto jest to dlugi weekedzik Weekend BBQ i oczywiscie jest festival organizowany w 2 weekend marca, jakos tak lubimy tu na tej wyspie ten 2 weekend miesiaca.

Co u mnie osobiscie, psinka bez zmian, czuje ze na cieciu sie skonczy, sama kosc przeciez na miejsce niewskoczy ale czekamy bo przeciez czasem cuda sie zdazaja a mamy troche klopotow z kasa wiec....zycie a po takiej operacji tez cudow wielkich nie ma,i dlugo sie goi i regeneruje ale widac postepy dzien po dniu a tu nic sie teraz niezmienia, boje sie!  Boze jak tam nas widzisz z gory to troche wiecej laskawosci, ile mozna liczyc tylko na samego siebie co? hej Big Guy! Tu na dole  Eliza czeka,

powinnam sie wlasnie uczyc ale jakos nie mam checi i tak sobie tu klikam i nic z tego niewynika, Moth sie kreci, DVD gra film za filmem, nieznosze telewizji i dziennikow tego zabili tego pobili tego okradli z ostatniej koszuli. Feeeeeeeeee.

O a tak z wlasnych zbiorow i kolekcji leca same milutkie filmy i dzwieki.

Buzior i Machanko ja zagubiona gdzies pod cytrynka na Aussiego wyspie!

 

A ponizej "Usmiechnij sie!"  czyli......woda butelkowana, coz czy aby napewno Chiny sa juz gotowe na Olimpiade????

  

Przypominam ze jutro znowu PONIEDZIALEK! Ucha do gory poradzimy se, no nie? Roll  Roll  Roll  Roll  Roll  Roll  Roll  Roll  Roll  Roll 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

S M U T N O...................bo kiki choruje

czwartek, 08 maja 2008 12:38

Mam troche problemow, psinka nasza Kiki jest chora ma przesuniety dysk i nie moze chodzic, tylnie nogi poprostu niechodza i nie stoja,ma w nich czucie wiec jest nadzieja. czekamy do poniedzialku jak nie bedzie poprawy to idzie na stol na tzw rzniecie. operacja daje niby 90% szans a tabletki %50%, Bardzo sie o nia martwimy i robimy co mozemy zeby ja uratowac. Taki pech sie nas uczepil i sie za nami ciagnie jak ta kula. Doggy Lick chory piesek i my machamy do wszystkich odwiedzajcych nas przyjaciol.

przepraszam ze was nieodwiedzam.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Dzien Trzydziesty Pierwszy

sobota, 26 kwietnia 2008 3:46

Dobre wydarzenia: Iw jest w sieci!

                           : Zakretka podeslala mi super fajny przeboj z dziecinstwa

                            Sugar Baby Love

                           : Anikia sie odezwala!

                           : Zaba mnie kocha!

                           : Ten Blog ma sens Znalazlam na nim tylu Przyjaciół

 Tu pragne wszystkim podziekowac za wsparcie i radosne słowa za odwiedzanie mnie i mojego malego świata, za wyrozumiałosc ze nie zawsze zdaże was wszystkich odwiedzic w tym samym tygodniu, Jak moge tak straty nadrabiam.

 

                           :Moth ma długi....hehe weekend to sie cieszymy swoim towarzystwem

                           : Chałupa posprzatana! to milusio jest

                           : Pogoda chłodna i miło sie żje!

                           : Byli znajomi byla pizza i winnko,makowiec był cudny, Nasza papuga o imieniu Kichuś robila wszystko żeby zagłuszyć rozmawiajacych i jeszcze trzeba ja było przynies do pokoju z gośćmi bo takiej rozpaczy dostala ze nie jest w towarzystwie az sie wystraszyłam, jeden wielki pisk był, natomiast w towarzystwie Kichuś nam zaczoł śpiewać  i gadac po swojemu,jak to papuga nasz umie najpiekniej.A tyle mial do powiedzenia ze teraz odsypia zwiniety w kulke na swoim patyczku! impreza sie udala jednym słowem naszemu Kichusiowi!

Spadł deszcz,  te deszcze u nas często spadaja z czerwonym piachem dobrze ze pranko Moth zdjoł i schował, O wypadało by nastawić kolejne!

W Au wczoraj mielismy dzien kombatanta, swieto bylo publiczne ja i Nishi cieszyłysmy sie bardzo, Nishi pochodzi z sri lanki, szkolna kumpela.

Zaraz jade na mini szalej zakupowy!

Dziekuje Wszystkim za Słowa Wsparcia, pociechy, Jesteście Superserce. Teraz rozumiem

dlaczego warto byc blogowiczem, dla przyjaciól w sieci!

To co moi kochani, teraz jak to zawsze u mnie będa fotki tylko jakie????

OTO DUSZA TOWARZYSTWA....KICHUS.....

 

KICHUS SIE UCZY.....

 

  

TAK KICHUS LUBI BYC GLASKANY PO MALEJ CZUPRYNCE. (*-*)

                          

                           


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (35) | dodaj komentarz

Dzien Trzydziesty.................a jutro znowu poniedziałek

niedziela, 20 kwietnia 2008 10:58

 Jakby nie patrzec łapie mnie stresówa, wiem nie mnie jedną to śię nie będę chwalic, ktoś mi kiedyś powiedział ,że każdy swój krzyż nosi. To niech tak będzie,próbuje urzywać polska pisownie, ale nie jest mi łatwo bo musze naciskać po 3 klawisze naraz plus czasem samo sie przełancza na angielski, albo załaczaja śię różne oprogramowania!

I za chwile sobie te starania zupełnie daruje. Ktoś powiedział ze to łatwo jest.

teraz juz bez staran:

Pogoda sliczna, slonce, slonce, slonce. Niechce padac i tyle.

Tak sie troche zastanawiam sama nad soba, kim jestem gdzie ide, co ma byc to bedzie, wiecie takie namieszane mysli, To jak z tą polska wykreconą literką, dla innych prosto, a dla mnie nie!

Musze chyba sama sobie dac wiecej kredytu, i wyluzowac, bo zawysoko sobie poustawialam poprzeczki a tam na gorze to ja nie mam takich ukladow jak inni aby mi dali takiego kopa nie koniecznie w du... aby mi sie je latwiej przeskakiwalo!

Ale jedno mnie dusi pytanie, a mianowicie, Jesli człowiek chce cos osiagnac, to czemu zawsze musi byc tak cholernie cieżko? I czemu tak Czesto nie udaje sie nam to? A wiem! Bo droga byla nie do przejscia, i starotypowo...BO! będzie co byc MA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

no to tyle optymizmu....nawet ja czasem musze poskrzeczec, moze to zrozumiecie i wybaczycie. dam kilka fotek!

A jeszcze jedno zrobilam galerje, wklejam tam zdjecia moich mazidel jest z boku link, zapraszam serdecznie!

u nas sa tylko czarne łabędzie i sa cudne!  Tu lepiej widać ten znak, na dole Wombat (łombat), taki misio, sa bardzo milusie tylko w dzien spia w swoich norkach wykopanych w ziemi a grasuja po nocy, Czyli prowadza zycie nocne, ja tez takie wole, sa ssakami, mozliwe ze torbacze, sa roslino zerne maja krotkie lapki i duze stópki, duze silne pazury do kopania swoich mieszkanek,norki moga byc dlugie nawet do 20 metrow i schodzic az 2 metry pod ziemię, one same rosna okolo 1m dlugie okolo 27 kg waza, bywaja tez wieksze okazy,w zaleznosci od gatunku.

Maja male oczka i uszka, za to duzy goly nosek, futro ma kolor piachu, szarosci lub jest czarne czesto jednak sa ubrudzone tak mocno  w ziemi i opklejone w glinie az trudno sie dopatrzec ich prawdziwych barw, wystepuja w NSW, Tasmani i Victorii, Sa rowniez ikonka Au, aczkolwiek mniej rozpowszechniona,

  

pa pa Ellizka


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Dzien Dwudziesty Dziewiaty....BLOKA BLOGIEM!

czwartek, 10 kwietnia 2008 13:45

 Dzien sie skonczyl, nie moge jeszcze uwierzyc, zaliczylam test z excela na 100% malo tego jeszcze pierwsza wyszlam z grupy na "wolnosc", jakie mile to uczucie moc sie zrelaksowac i zajac np BLOGOWANKIEM.

Ale nie ma lekko za tydzien masywny test z maty, a wlasciwie wszelkiego rodzaju obliczanie, dochodow, oprecontowan, marz i takich tam duperszwancy. Normalnie mozgowa wywrotka, szczegolnie ze ja bardziej swat widze przez kolory niz przez ekonomie.

Na tescie bylo tak, mysle sobie co sie bede denerwowac i tak tego nie zdam i tak, to sobie zrobie dla cwiczenia, a pozniej sie bede martwic poprawka, prosze sama sie zdziwilm, zadziwilam, wsamozachwyt popadlam, gdyby nie ludzie w okolo to bym sie sama po rekach calowala! HA-HA!

Jade sobie na zajecia zupelnie zacmiona bo spac kujonek...czyli ja poszedl o 4 rano, i jak sie zdenerwowalam, stoje na swiatlach pije kawke, sobie do autka zrobilam kubasa wielkiego bialej kofeiniki, zajeta piciem nie zauwazylam ze juz zielone a przedemna pusto a ten babsztyl co stal za mna ani mysli zatrabic! no i jak sie tu nie zdenerwowac!?! Przez jej nieuwage bym niezdazyla i ona w sumie tez,no ok ona to napewno nie zdazyla ja pojechalam ona zostala, mogla cholera zatrabic! :-]

Teraz jak obiecalam dalesze fotki z Metung, dla naszej wspolnej uciechy

  

 

PELIKANY, PIEKNE PTAKI, SAMI KOCHANI ZOBACZCIE CZYZ NIE CUDOWNE ZDJECIE ZROBIL MOTH? JA LUBIE PTASZYSKA WSZELKIEGO RODZAJU NAWET TE UPIERDLIWCE KTORE MNIE CODZIENNIE BUDZA, A PONIEWAZ MAMY ICH W OKOLO DZIESIATKI CO DZIENN BUDZA MNIE INNE JAK NIE SROKA TO WRONA TO GOLABKI...TE TO UMIEJA CICHUTKO GRUCHAC, NIECH JE... KIEDYS JUZ NIE WYTRZYMALAM WSTALAM BLADYM SWITEM NAPCHALAM SOBIE ZIEMNAKOW DO KIESZENI SZLAFROKA I POSZLAM PRZED DOM CELOWAC W GOLEBIE SIEDZACE NA DRUTACH...OGOLNIE BRAK KAMIENI W OKOLICY Z TAD ZIEMNIAKI W ZASTEPSTWIE, OCZYWISCIE NIE TRAFILAM...DLATEGO MAM ZAWSZE NASZYKOWANE KORKI DO USZU KOLO LOZKA..Zakretka czy ja ci kiedys nie puszczalam przez telefon spiewu naszych ptakow? sa ich setki i w sumie to mnie cieszy, za wyjatkiem tych pobudek, ktore sa dobijajace!

KOLEJNE FOTO CO TO BEDZIE? SAMA JESZCZE NIEWIEM IDE SZUKAC..

Dziewczyny  powinno to zdjecie sie Wam spodobac :) ma takie pewne bowiem walory.... hem ...hem.. tak wiec jak widac, odwiedzilismy z Mothem rozniez jaskinie Buchan,

A to Palec Bozy ku przestrodze! Prawda ze idealny?

A to jak wyglada droga do Metung, czym dalej w las tym rzadziej mijaja cie samochody, dziwilismy sie w jakim odosobnieniu i w sumie jak bardzo daleko od cywilizacji potrafia zyc ludzie. Czasem przez setki kilometrow masz taki widok i tylko gdzies na skraju lasu stoja 3 dzike psy, albo na zakrecie stoi jak slup z soli kangur, nie wiadomo na co czeka, a potrafi cie taki w nocy wystraszyc ze ho ho! W nocy w swietle reflektorow samochodu stoi taki na poboczu na zakrecie i tylko mu sie te czerwone oczka swieca!

 Macham Do Was Weekendowo!!!!(*-*)

PS:  W tym tygodniu polecam: Mama nowa recepte na doly i na blokady wszelkiego rodzaju uczuc, jest to...

" Bloka Blogiem! "

Wasza Ellizka


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (31) | dodaj komentarz

Dzien Dwudziesty Osmy

poniedziałek, 31 marca 2008 3:07
 

Wrocilam, zyje, ale znowu normalnie szaro bez tych relaksujacychy emoci.

Ostatni tydzien feri, musze go wykorzystac glownie na nauke przed komputerem I nad ksiegami w miedzy czasie musze upchnac gdzies prace. O zgrozo!

A gdzie bylam pytacie?

Na maylm wypadzie z Mothem, odpoczywalismy w cudnej miejscowosci Metung ,

Oczywiscie dolacze fotki a poniewaz jest ich duzo bede dorzucac stopniowo po kilka.

U nas w Victorii jesien, rozgaszcza sie ochoczo, zimno sie robi, niedlugo sie nieobedzie bez ogrzewania,

W Metung juz ogrzewalismy, co wieczor  temperatura w nocy spadala do 6 stopni.

Miejscowosc ta znajduje sie nad slonym  jeziorem " Lake King". Obok jest rzeka "Tambo River" I calkiem niedaleko uderza ocean. Sa rowniez inne jeziora i rzeki na tym terenie ogolnie nazwanym Gippsland, ale o tym cos wiecej innym razem, byc moze.

Gdyby nie liczac turystow nic sie tam niedzieje, jest to mala uspiona miejscowosc ma maly sklepik spozywczy, galerja podejrzewam otwarta tylko w sezonie, piekarnia ach pyszne buleczki zajadalismy sie wypiekami kazdego ranka.

Jest pizzernia w ktorej kupowalismy sobie na objadek smazone rybki, tak tak pizzernia, nie pomylilam sie, pizze tam tez robia ale my wolelismy rybki, ostatecznie wyjechalismy na ryb lowienie wlasnie….

Sa jeszcze inne dwie restauracje ale nie zagladalam powiem szczerze nie bardzo nam sie chcialo po restauracjach zycie marnowac, nad samym jeziorem sa domki wczasowe, sa drogie bo chyba po 160 za noc I w sezonie wielkanocnym na minimum 5 nocy plus I tak byly zapchane po pachy, zastanawialam sie dlaczego bo atrakcja w sumie zadna jedyny plus to to, ze nad woda oraz bardziej luksusowe wyposazenie w srodku ladna kuchnia i swiecaca mikrofalowka i powiedzmy drozszy wazon w rogu, ale za to na wielkiej kupie, w scisku turysta na turyscie, zero prywatnosci na balkonie oj nie lubie takich przytulanych siedlisk, na wakacjach ani ladnych obrazow na scianach i swiecacego sie piecyka, wole gril z cegiel wymurowany z malym kominem, kopcacy dymem pachnacym przecudnie palacymi sie galazkami, kora i liscmi eukaliptusow, jest to dym jak pierwszej klasy pachnidlo, grilowane potrawy smakuja niebiansko z takiego pieca, ale widac ja to jakas dziwna  inszosc ;)

Zadziwiajace to to, ze prawie kazda jedna posiadlosc w Metung jest teraz na sprzedaz,

Niektre nie sa wystawiane przez agentow wiec mozna pomyselc ze nie sa sprzedawane a jednak sa.

To chyba zly znak dla gospodarki w Australii jak nic przed nami dol finansowy, jak my to przetrwamy?

Coz nie wiem, jak w kazdym panstwie I tu sie roznie dzieje jak to czesto mawiamy "lepiej juz bylo".  Wiadomo ze male miejscowosci dostaja po kosciach najpierw. Inna sprawa to, ze w Metung wiekszosc domkow to tylko domki na wakacje na weekendowe wyjazdy, wynajmowane pod nieobecnosc wlascicieli turystom przez agencje, albo czyste inwestycjie byc moze wszyscy chca sie pozbyc teraz swoich posiadlosci aby wziasc jak najwiecej pieniazkow bo pozniej najprawdopodobniej ceny zaczna spadac na leb I szyje, w bankach mamy bardzo wysokie oprocentowanie poto aby mogli zabrac ludzia to co pozyczyli plus ich krwawica,

Ach co to za lichwa!!! nikt jednak domkow w Metung tych wystawionych na sprzedaz nie kupuje...no ciekawe???

Koniec marudzenia,

Teraz zdjecia

 

Pierwszy Postoj w Trafalgar, I male co nieco na ruszta, pyszny pieczony ziemniak z bekonem, cebulka,

Saladka z swiezej bialej kapusty,marchwi i lisci selera (ostroznie z selerem ma dystyngowany mocny smak, lepiej mniej niz zaduzo do tej saladki) I duzo smietany,,,pyszne!!! Robcie w domach bo palce lizac to jest wyzerka!!! Gwarantuje!!

 

W Trafalgar zaczynaja sie pierwsze male gorki sa widoczne za budownictwem na zdjeciu

 

To jest rzut na rzeke Tambo.

 

 

 

Zachod slonca nad rzeka Tambo, nie niewystepuja w tym rejonie krokodyle,

nie udalo nam sie tez zadnej rybki w tej rzece tym razem zlapac, hm nadrobie to innym razem.

 Zato sowicie pokasaly nas komary!

Dziekuje za Uwage kolejne zdjecia w kolejnym wpisie

Pozdrawia i Sciska wasza Ellizka(o_o)

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (37) | dodaj komentarz

Dzien Dwudziesty Siodmy..........co u mnie kwitnie

środa, 12 marca 2008 14:29

Brak czasu, to napewno kwitnie, nie jestem najlepsza w organizowanie sobie tego cennego srodka,

Wpisy beda teraz ograniczone ale mam pare fotek ktore chcialam tu umiescic,

Oraz Chicalam pozdrowic oficjalnie Anike! :-] Fajnie ze sie znalazlysmyserce!

Zaba ostatnio pojawila sie w moich snach, wedlug kolezanki Werki To znaczy, ze

Zaba wzywa mojej pomocy, Zabciu tylko mow jak ci moge pomoc i juz pomagam, a jak nie chesz

to czego mnie po nocach straszysz???? haha Strasz, strasz...cala przyjemnosc po mojej stronie!

O herbatka sie skonczyla i dzien wlasnie tez, pora juz isc spac

wklejam kilka fotek i uderzam w kimono, mam nadzieje, ze uda mi sie usnac bo ostatnio sypiam po 2 godziny a potem caly dzien mam wiecie do czego a i za kierownica nie czuje sie w tedy pewnie.

Moje Drzewo Figowe, ma juz dojrzale owoce, to znak ze zbliza sie jesien, choc upaly trwaja, jutro i po jutrze po 40ci w cieniu.

 

tak wlasnie wygladaja smakowite owocki, jeszcze rozgrzane sloncem na polkuli poludniowe, Tak przynajmniej twierdzi nasza Julka, a ja jej wierze.

Jakies trzy lata temu dostalam od sasiadki sadzonke jakies tajemniczej roslinki do kuchennej doniczki na parapet, po jakims czasie przesadzilam ta roslinke do donicy na dwor i w tym roku a wlasciwie na dzien kobiet, zrobila nam niespodzianke i zakwitla oto takim kwiatem, przy czym pachnie juz mniej eleganco, aby przyciagac muszki do zapylenia,

  Sam na sam z muszka!

 

  i z bardzo bliska.

Dobranoc Kochani.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (32) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  71 159  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Uwaga na cytryny!

O mnie

Sama nie wiem na co mam dzisiaj chec,
Sama nie wiem na co mam dzisiaj smak.
Jestem Cala Niebieska.

Statystyki

Odwiedziny: 71159

Lubię to